Dramatyczny głos Brytyjczyków: Jesteśmy na wojnie z Rosją, a USA nie są już wiarygodne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 czerwca 2025, 14:18
Londyn
Dramatyczny głos z brytyjskiego MON: Jesteśmy na wojnie z Rosją, a USA nie są już wiarygodne/Shutterstock
Wielka Brytania znalazła się w nieciekawej sytuacji - wynika z najnowszego raportu brytyjskiego ministerstwa obrony. Jego współautorka - Fiona Hill - udzieliła wywiadu dziennikowi "Guardian", w którym ostrzega, że Wielka Brytania jest w stanie wojny z Rosją, a Stany Zjednoczone nie mogą być już traktowane jako wiarygodny sojusznik.

Nowy raport brytyjskiego resortu obrony

"Wielka Brytania musi odpowiedzieć (na te wyzwania), stając się bardziej spójną i odporną" - podkreśliła Hill, która razem z byłym sekretarzem generalnym NATO Georgem Robertsonem i byłym szefem Dowództwa Sił Połączonych Zjednoczonego Królestwa gen. Richardem Barronsem sporządziła najnowszy raport ministerstwa obrony Wielkiej Brytanii. Hill była doradczynią Donalda Trumpa ds. Rosji w trakcie jego pierwszej kadencji.

W dokumencie przedstawiono zagrożenia, z którymi mierzy się obecnie Wielka Brytania ze strony m.in. Rosji, oraz rekomendacje dotyczące planów obrony kraju. Dokument w dużej mierze opiera się na doświadczeniu i wnioskach wyciągniętych z trwającej od 2022 r. wojny w Ukrainie; zawiera też ocenę obecnego stanu brytyjskich sił zbrojnych.

"Wielka Brytania jest w dość dużych tarapatach"

"Wielka Brytania jest w dość dużych tarapatach. Rosja stała się trudnym przeciwnikiem w sposób, którego prawdopodobnie nie przewidzieliśmy w pełni" - oceniła, argumentując, że Putin postrzega wojnę na Ukrainie jako punkt wyjścia do stworzenia z Moskwy "dominującej potęgi militarnej w Europie".

Ekspertka oceniła, że Wielka Brytania nie może polegać na militarnym parasolu USA, jak podczas zimnej wojny, przynajmniej "nie w sposób, w jaki robiliśmy to dotąd".

Wielka Brytania musi zmienić "sposób myślenia"

Hill podkreśliła, że w czasach głębokiej niepewności Wielka Brytania potrzebuje większej spójności wewnętrznej. "Nie możemy już polegać wyłącznie na kimś z zewnątrz" - powiedziała. Zauważyła, że Wielka Brytania musi zmienić "sposób myślenia", opierając się zarówno na tradycyjnej obronie, jak i na odporności społecznej.

Wymieniła m.in. konieczność zintensyfikowania nauczania pierwszej pomocy w szkołach lub zachęcanie większej liczby nastolatków do dołączania do szkolnych oddziałów kadetów. "Trzeba zaangażować ludzi na różne sposoby, aby wspierali swoje społeczności" - stwierdziła.

W jej opinii to "deindustrializacja i wzrost nierówności w Rosji i USA przyczyniły się do wzmocnienia się populizmu w tych krajach, dlatego politycy w Wielkiej Brytanii i innych państwach muszą być bardziej kreatywni i angażować obywateli we wspólnym wysiłku narodowym". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj