Jak wynika z badania Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA), 28 proc. respondentów planujących zakup nowego samochodu w okresie najbliższych trzech lat realnie rozważy zakup pojazdu zero- lub niskoemisyjnego. W 2018 r. było ich 17 proc., a w 2017 r. jedynie 12 proc. - wskazano.

Według PSPA spada popularność diesla, którego zakup rozważa tyle samo badanych, co pojazdu elektrycznego (28 proc.) - rok temu silnik wysokoprężny w swoim pojeździe rozważało 35 proc. badanych" - podano.

Dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur wskazuje, że największą barierą rozwoju elektromobilności w Polsce pozostają ceny pojazdów elektrycznych, które dla 59 proc. badanych są zdecydowanie za wysokie.

Tymczasem 66 proc. respondentów uznaje korzyści wynikające z tańszej eksploatacji EV, lepszych parametrów użytkowych, a także kwestii związanych z ochroną środowiska za wystarczające, by samochód elektryczny był droższy od konwencjonalnego, ale nie więcej niż o 20-40 proc. Przedział kosztowy za jaki większość respondentów (61 proc.) zdecydowałaby się kupić samochód elektryczny, wynosi 50-150 tys. zł.

W raporcie czytamy, że zdaniem ankietowanych ceny katalogowe samochodów elektrycznych oferowanych w polskich salonach, w zależności od modelu, są od 26 do 38 proc. za wysokie.

Z badania PSPA wynika, że dopłaty do zakupu są czynnikiem, który zmotywowałby większość potencjalnych nabywców do inwestycji w samochód elektryczny. Na ich kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji zakupowych wskazało aż 76 proc. respondentów. Z korzyści pozafinansowych największą popularnością cieszą się darmowe parkowanie w płatnych strefach i możliwość korzystania z buspasów.

Subsydia do pojazdów elektrycznych są z powodzeniem wdrażane m.in. w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w których elektromobilność znajduje się dopiero w początkowej fazie rozwoju. Jednym z przykładów jest Rumunia. W ramach programu "Rabla Plus" dopłaty do samochodów całkowicie elektrycznych wynoszą równowartość ok. 40 tys. zł, zaś do hybryd typu plug-in ok. 18 tys. zł. Niezależnie od wsparcia finansowego rząd w Bukareszcie zamierza wspierać rynek elektromobilności także poprzez wprowadzenie nowego podatku środowiskowego, którego wdrożenie niedawno zapowiedziano.

"Wprowadzenie dopłat do EV w Rumunii zaczęło przynosić wymierne efekty. W 2018 r. kraj ten zanotował największy (na poziomie ponad 220 proc. r/r), oprócz Danii, wzrost rejestracji samochodów z napędem elektrycznym spośród wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej" - powiedział dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur, cytowany w materiale.

Nabywcy samochodów elektrycznych są wspierani także w innych krajach Wspólnoty, również w tych, w których rynek elektromobilności znajduje się na znacznie wyższym poziomie rozwoju niż w Polsce. Przykładowo po drogach w Niemczech porusza się obecnie ponad 300 tys. samochodów z napędem elektrycznym - w Polsce jest ich prawie 40 razy mniej. Mimo to na początku listopada 2019 r. rząd w Berlinie zdecydował się na zwiększenie dopłat do pojazdów zero- i niskoemisyjnych. W przypadku modeli kosztujących mniej niż 40 tys. euro (ok. 171 tys. zł) wsparcie podwyższono z 4 tys. do 6 tys. euro (ok. 26 tys. zł). Hybrydy typu plug-in objęto wsparciem na poziomie 4,5 tys. euro (ok. 20 tys. zł), zamiast dotychczasowych 3 tys. euro. W przypadku modeli BEV kosztujących powyżej 40 tys. euro postanowiono o zwiększeniu dopłat do 5 tys. euro (ok. 21 tys. zł). Dodatkowo przedłużono okres obowiązywania systemu subsydiów - z końca 2020 r. na koniec 2025 r., podkreślono.

"To nie jedyne realne korzyści finansowe dla kierowców EV. Samochody elektryczne w Niemczech zarejestrowane przed 31 grudnia 2020 r. przez okres 10 lat są zwolnione z podatku od pojazdów silnikowych. W tym świetle nabycie EV może przynieść znaczne oszczędności. Wysokość obciążeń zależy od stopnia emisyjności samochodu i pojemności silnika. Przykładowo, jeżeli nabywca wybierze model elektryczny zamiast SUVa z silnikiem Diesla, który emituje 180 g CO2 na każdy przejechany kilometr, z tytułu zwolnienia z podatku zachowa w portfelu nawet 455 euro (ok. 2 tys. zł) rocznie. Przez 10 lat pozwala to zaoszczędzić ok. 20 tys. zł. Przywileje podatkowe przewidziano również dla przedsiębiorstw użytkujących EV. Dostępna jest także specjalna ulga z tytułu podatku dochodowego, zależna od wielkości akumulatora pojazdu" - dodał Mazur.

Na podobnie rozbudowany pakiet korzyści mogą liczyć nabywcy pojazdów elektrycznych we Francji, która przez pierwsze 9 miesięcy 2019 r. zajmowała 3. miejsce pod względem liczby rejestracji EV w Unii Europejskiej. Od 2008 r. we Francji obowiązuje system bonus-malus, w ramach którego zakup pojazdów o największym stopniu emisyjności jest obciążony dodatkowymi opłatami powyżej 10 tys. euro (ok. 43 tys. zł). Z drugiej strony nabywcy samochodów elektrycznych mogą liczyć na bonus środowiskowy na poziomie 6 tys. euro (ok. 26 tys. zł), który nie może jednak przekroczyć 27 proc. wartości dotowanego pojazdu. Dodatkowo osobom, które zdecydują się zezłomować stary samochód z silnikiem benzynowym lub diesla i wymienić go na EV, przysługuje do 2,5 tys. euro (ok. 11 tys. zł). W konsekwencji łączna wysokość subsydiów, na jaką mogą liczyć nabywcy pojazdów elektrycznych, może wynosić nawet 8,5 tys. euro (36 tys. zł). Uwzględniając opłaty obciążające modele spalinowe, kupno EV we Francji staje się jeszcze bardziej opłacalne, co znajduje odzwierciedlenie w dynamicznym rozwoju rynku elektromobilności, wskazano również.

W ramach badania zebrano łącznie 1534 ankiety. Partnerami strategicznymi „Barometru Nowej Mobilności 2019/2020” są firmy ING Bank Śląski oraz Nissan, zaś partnerem merytorycznym – Szkoła Główna Handlowa w Warszawie.

Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) to największa w Polsce organizacja branżowa, zajmującą się kreowaniem rynku elektromobilności i paliw alternatywnych. Organizacja zrzesza ponad 60 przedsiębiorstw z całego łańcucha wartości w elektromobilności: producentów pojazdów i infrastruktury, operatorów usług ładowania, koncerny paliwowe i energetyczne, instytucje finansowe, firmy transportowe, dostawców nowoczesnych technologii oraz pozostałe podmioty i instytucje aktywne w obszarze zrównoważonego transportu.

>>> Czytaj też: Autonomiczna taksówka Waymo zrobiła już 100 tys. kursów. Po Androidzie czas na iOS