Ceny paliw w dół. Skala obniżek robi wrażenie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
6 września 2024, 13:14
[aktualizacja 8 września 2024, 12:19]
Paliwo, stacja benzynowa Fot. Shutterstock
Ceny paliw w dół. Skala obniżek robi wrażenie/ShutterStock
Od pewnego czasu kierowcy mogą obserwować taniejące paliwa na stajach benzynowych. Choć obniżki powoli będą się kończyć, to przyszły tydzień wciąż może przynieść spore spadki, sięgające nawet 10 gr na litrze - uważają analitycy. Średnio za benzynę 95 kierowcy mogą zapłacić 5,98-6,15 zł/l, za olej napędowy 6,12-6,24 zł/l - wskazali analitycy e-petrol.pl., dodając, że może potanieć też autogaz - 2,75-2,82 zł/l.

Duże obniżki cen paliw

Według analityków portalu e-petrol.pl w przeważającej części kraju kierowcy w nadchodzącym tygodniu powinni oczekiwać "wyraźnych przecen", które mogą sięgnąć nawet 10 gr na litrze.

Ile kosztuje paliwo?

Analiza e-petrol.pl przedstawiona w piątek wskazuje, że ceny popularnej "95" mogą najczęściej mieścić się w przedziale 5,98-6,15 zł/l. Potanieje także olej napędowy. "W zależności od regionu i typu stacji kierowcy najczęściej będą płacić za to paliwo 6,12-6,24 zł/l. W związku z obniżkami cen paliw podstawowych może potanieć też autogaz, średnio litr tego paliwa kosztować będzie 2,75-2,82 zł" - poinformowali analitycy.

Przypomnieli, że w sprzedaży detalicznej w tym tygodniu po raz kolejny odnotowano obniżki, były one "wyraźne" i objęły wszystkie gatunki paliw oferowane na stacjach benzynowych. Notowanie e-petrol.pl z 2 września pokazało, że średnia detaliczna cena popularnej benzyny 95, po spadku o 8 groszy, wyniosła w Polsce 6,19 zł/l, a olej napędowy kosztował 6,21 zł/l. "Stosunkowo najmniejszy wydatek" za tankowanie dotyczył kierowców samochodów z instalacją gazową, którzy za litr LPG płacili 2,79 zł.

"Paliwa kosztują w sprzedaży detalicznej tyle, co w październiku ubiegłego roku, a na coraz większej liczbie stacji paliw w tym tygodniu benzyna, a niekiedy też diesel, były sprzedawane po mniej niż 6 zł/l" - wskazali analitycy.

Nowe ceny benzyny i oleju napędowego

Zwrócili uwagę, że początek września przyniósł "wyraźną" korektę cen paliw w polskich rafineriach, a na przestrzeni kilku dni krajowe rafinerie, należące do Orlenu i Saudi Aramco Poland, "niemal codziennie" ogłaszały nowe ceny.

"Łącznie na przestrzeni ostatniego tygodnia najpopularniejszy gatunek benzyny bezołowiowej 95 potaniał średnio o ponad 200 zł netto na 1000 litrów"- wyliczyli analitycy. Dodali, że obecnie średnia hurtowa cena tego paliwa wynosi 4433,80 zł. Cena oleju napędowego również spadła, ale mniej, bo o 84,60 zł do poziomu 4642,80 zł.

Obniżki zaczynają hamować

"Obniżki cen paliw w rafineriach zaczynają jednak hamować. W najbliższych dniach zmiany będą coraz mniejsze, a w perspektywie przyszłego tygodnia możliwa jest nawet niewielka korekta w górę" - przewidują analitycy.

Zauważyli, że pierwszy tydzień września na rynku naftowym przyniósł wyraźny spadek cen surowca. "Notowania ropy na giełdzie w Londynie znalazły się na najniższym poziomie od początku roku, spadając w środę w trakcie dnia do 72,35 dol. za baryłkę. Taniej baryłkę ropy Brent ostatni raz można było kupić w pierwszej połowie grudnia ubiegłego roku" - dodali analitycy. Podali też, że w piątkowe przedpołudnie cena surowca w Londynie utrzymywała się na niskim poziomie, wahając się w rejonie 73 dol.

Czynniki wpływające na ceny

Ich zdaniem impulsem do przeceny w ostatnich dniach były informacje o możliwym odblokowaniu libijskiego wydobycia i eksportu. "Wypracowane z pomocą misji ONZ polityczne porozumienie w sprawie wyboru nowych władz banku centralnego, mającego decydujący wpływ na podział krajowych dochodów z ropy, daje nadzieję na przywrócenie dziennej produkcji w wysokości około 700 tys. baryłek" - uważają analitycy portalu. Ich ocenie w obliczu "widocznej słabości popytu na paliwa na świecie", m.in. w Chinach, poprawa sytuacji po stronie podaży szybko przełożyła się na spadek cen na rynku naftowym.

Decyzja OPEC+

Analitycy wskazali też, że przecena obserwowana na początku miesiąca doczekała się już reakcji ze strony OPEC+. "Producencka grupa, która od października miała rozpocząć stopniowe odchodzenie od ograniczeń w wydobyciu, porzuciła dotychczasowe plany. Według agencji Reutera w przyszłym miesiącu i w listopadzie nie dojdzie do zwiększenia podaży ze strony OPEC+" - przekazali analitycy e-petrol.pl. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj