Zapasy ropy naftowej w Cushing są blisko rekordowych poziomów. Sprawia to, że pomimo uzgodnionego przez OPEC, Rosję oraz inne kraje zmniejszenia wydobycia surowca, ceny kontraktów futures na ropę WTI (West Texas Intermediate) z trudem rosną.

Cushing, które z dumą określa się mianem „skrzyżowania ropociągów świata”, jest miejscem dostaw ropy WTI - amerykańskiego benchmarku dla cen surowca. Ze zbiornikami, które są w stanie składować 77 mln baryłek ropy (to tyle, aby zapewnić surowiec całej Francji na dwa miesiące), Cushing jest największym magazynem surowca w USA.

W maju 2016 roku odnotowano tu rekordowy poziom ropy. Później jej ilość zaczęła się zmniejszać, ale w ostatnim czasie zbiorniki znów się zapełniają. Dla kartelu OPEC, który poprzez zmniejszenie podaży ropy, chciał zwiększyć ceny, duże zapasy ropy w Cushing są dużym problemem.

W ubiegłym tygodniu zapasy ropy w Cushing wzrosły o 1,22 mln baryłek. Tydzień wcześniej wzrost ten wyniósł 3,78 mln baryłek i był największy od 2008 roku. W efekcie dziś zapasy surowca wynoszą 66,5 mln baryłek, a to całkiem blisko rekordu wszech czasów, który został ustanowiony w maju tego roku. Wówczas ilość składowanej ropy wynosiła 68,3 mln baryłek.

Jaki jest powód tak dużego wzrostu zapasów? Po części przyczyniła się do tego sama OPEC, zapowiadając zmniejszenie wydobycia. Rafinerie i traderzy w reakcji na te zapowiedzi zaczęli w większym stopniu gromadzić ropę.

Z drugiej strony za większe zapasy odpowiadają też czynniki sezonowe. Zazwyczaj pod koniec roku rafinerie starają się redukować swoje zapasy i kierują je do takich magazynów, jak ten w Oklahomie, dzięki czemu płacą niższe podatki. Ponadto rafinerie zazwyczaj zmniejszają ilość ropy na początku roku, co wynika ze spadku popytu na surowiec w styczniu (zjawisko to obserwuje się od ostatnich 5 lat).

Zatem redukcje zapasów ropy w rafineriach w Teksasie i Luizjanie mogą przyczyniać się do wzrostu zapasów surowca w Cashing w Oklahomie – komentuje Adam Longson, analityk surowcowy z Morgan Stanley w Nowym Jorku.

Z powodu dużych zapasów ropy w Cushing, ceny WTI – wbrew decyzji OPEC – zamiast rosnąć, zaczęły spadać. W środę cena surowca spadła poniżej 51 dol. za baryłkę, z poziomu 54,51 dol. w ubiegłym tygodniu.

Miasteczko Cushing, położone 113 km od stolicy stanu Oklahoma City, zamieszkuje zaledwie 7889 osób. W ciągu wielu lat miejsce to słało się kluczowym punktem przesyłu ropy z zachodniego Teksasu i Kanady do rafinerii na Środkowym Zachodzie USA i przy Zatoce Meksykańskiej.