Amerykanie na dywaniku w Kopenhadze! "Nie zaakceptujemy tajnych operacji"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 sierpnia 2025, 13:54
asdasd
Amerykanie na dywaniku w Kopenhadze! "Nie zaakceptujemy tajnych operacji"/Shutterstock
Dania wezwała najwyższego rangą amerykańskiego dyplomatę w Kopenhadze po doniesieniach o zakulisowych działaniach osób powiązanych z Donaldem Trumpem na Grenlandii. – Oczywiście nie zaakceptujemy tajnych operacji na naszym terytorium – podkreślił minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen.

"Tajne operacje" USA na Grenlandii

Według publicznego nadawcy DR, co najmniej trzech obywateli USA związanych z amerykańską administracją brało udział w aktywnościach, które – zdaniem władz w Kopenhadze – mogły mieć charakter politycznej ingerencji. Chodziło m.in. o sporządzanie list Grenlandczyków przychylnych bądź krytycznych wobec amerykańskich wpływów oraz o utrzymywanie kontaktów z lokalnymi politykami i biznesem.

Nie jest jasne, czy Amerykanie działali na własną rękę, czy na polecenie administracji Trumpa. Jednak sam fakt prowadzenia takich działań wywołał stanowczą reakcję duńskiego rządu. – To mnie bardzo niepokoi, bo nie szpiegujemy przyjaciół – zaznaczył Rasmussen w rozmowie z amerykańskim dziennikiem "The Wall Street Journal".

"Grenlandia to nie towar na sprzedaż"

Sprawa wpisuje się w szersze napięcia wokół Grenlandii – autonomicznego terytorium Danii bogatego w minerały, które ma strategiczne znaczenie dla USA w Arktyce. W ostatnich latach Donald Trump kilkukrotnie sugerował, że Waszyngton powinien przejąć wyspę. 

W 2019 roku jego propozycja wykupu Grenlandii wywołała dyplomatyczny kryzys w relacjach z Kopenhagą, a w tym roku w rozmowie z CNN były prezydent stwierdził, że Stany Zjednoczone "na 100 procent" zdobędą kontrolę nad wyspą – nawet grożąc użyciem siły militarnej.

Wyspa pod specjalnym nadzorem służb

Na doniesienia DR zareagowała także duńska służba bezpieczeństwa wewnętrznego PET. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy podkreśliła, że Grenlandia "jest celem kampanii wpływu różnego rodzaju" i że wzmocniła monitoring sytuacji we współpracy z władzami lokalnymi.

Dla Waszyngtonu Grenlandia to nie tylko bogactwo surowców naturalnych, ale też kluczowy punkt w rywalizacji o wpływy w Arktyce. Na wyspie działa już amerykańska baza wojskowa w Thule, a w kontekście narastającej rywalizacji z Rosją i Chinami jej znaczenie jeszcze rośnie.

Dyplomatyczne ostrzeżenie

Wezwanie chargé d’affaires USA do duńskiego MSZ to jasny sygnał, że Kopenhaga nie zamierza tolerować jakiejkolwiek formy politycznego podkopywania jej suwerenności. – Nie zaakceptujemy zakulisowych działań na naszym terytorium – powtórzył Rasmussen, wysyłając Amerykanom ostrzeżenie, że sprawa będzie traktowana priorytetowo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj