Brak gotówki, chaos i grabieże. Rozpaczliwa interwencja prezydenta Maduro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 grudnia 2016, 11:33
Wenezuela
Wenezuela/ShutterStock
Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro przedłużył w sobotę ważność, wycofanych wcześniej z obiegu, banknotów o nominale 100 bolivarów do 2 stycznia. Ma to przeciwdziałać dramatycznemu brakowi gotówki, chaosowi i grabieżom sklepów w kraju.

Podjęta przez lewicowego prezydenta decyzja wycofania najczęściej używanych i najliczniejszych (ok. 2 centów USA) spowodowała olbrzymie kolejki w bankach osób chcących pozbyć się tych banknotów, włamania i plądrowanie sklepów oraz antyrządowe protesty. W kilku miastach wprowadzono godzinę policyjną i dokonano licznych aresztowań.

Banknoty wycofano bowiem z obiegu zanim stały się dostępne nowe o nominałach 500, 2000 i 200000 bolivarów. Maduro, w przemówieniu wygłoszonym z pałacu prezydenckiego oświadczył, że spowodowane to zostało opóźnieniem przybycia trzech samolotów z nowymi banknotami. Utrzymywał, że był to rezultat "sabotażu wrogów narodu".

"Jeden z samolotów, wynajęty i opłacony przez Wenezuelę, otrzymał polecenie zmiany kursu i lotu do innego kraju. Inny nie otrzymał prawa przelotu nad jednym z krajów" - powiedział Maduro.

W tej sytuacji wielu Wenezuelczyków zostało nagle pozbawionych możliwości płacenia codziennych rachunków za żywność, paliwo, prąd itp. a także dokonywania zakupów i to w okresie poprzedzających święta Bożego Narodzenia.

Dodatkowo jeden z najwyższych na świecie wskaźników inflacji i stosunkowo niewielkie znaczenie obrotu bezgotówkowego powodują, że aby zakupić artykuły pierwszej potrzeby trzeba nosi ze sobą przysłowiowe worki pieniędzy. Przykładowo za hamburgera trzeba zapłacić ok. 500 bolivarów.

Ok. 40 proc. Wenezuelczyków nie posiada rachunku bankowego, co powoduje, że nie mogą korzystać z transakcji elektronicznych.

Wenezuela boryka się już od dłuższego czasu ze stale pogłębiającym się kryzysem gospodarczym. Decyzje podejmowane przez Maduro, jak np. niedawne czasowe zamknięcie granic z Kolumbią i Brazylią, nie tylko nie doprowadzają do poprawy sytuacji, ale ją pogarszają. (PAP)

>>> Polecamy: Te wydarzenia mogą zatrząść światem. Oto 10 szokujących prognoz na 2017 rok

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj