"Środowa sesja nie przyniosła nam większych emocji na rynku. Złoty nieznacznie zyskiwał, co tłumaczyć można korektą wzrostową na notowaniach euro/dolar" - ocenił analityk DM BOŚ Konrad Ryczko. Jak zauważył, "widać, iż rynek wchodzi obecnie w okres przedświąteczny – zwyczajowo charakteryzujący się spadkiem aktywności obrotu".

Z kolei analityk DM mBank Kamil Maliszewski również zauważył, że środowa sesja nie przyniosła większych zmian na rynku złotego. "Polska waluta umocniła się wobec amerykańskiego dolara, nieznacznie tracąc przy tym w stosunku do euro. Bardzo wyraźnie pozostając natomiast pod wpływem tendencji na globalnych rynkach" - wskazał.

Jego zdaniem korekta umocnienia dolara powoduje, że powrót w okolice 4,20 zł za dolara wydaje się realistyczny, "lecz raczej należy postrzegać to jako okazję do kupna przed początkiem roku, który może przynieść pewne ryzyka dla PLN w postaci rewizji Ratingu ze strony dwóch agencji Moody’s oraz Fitch".

"Ze względu na korzystny z punktu widzenia inwestorów układ dni świątecznych, złoty będzie mniej narażony niż w ubiegłych latach na chaotyczne ruchy rynkowe, co także powinno sprzyjać stabilizacji" - podsumował. (PAP)