„Odnoszę wrażenie, że w Donbasie w ciągu ostatnich trzech tygodni całkowicie zapomniano o Bożym Narodzeniu. Na prawosławne Boże Narodzenie, 7 stycznia, nasi obserwatorzy odnotowali łamanie porozumienia o zawieszeniu broni we wszystkich gorących punktach konfliktu” – powiedział na konferencji prasowej w Kijowie.

Hug, wiceszef Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE na wschodzie Ukrainy, poinformował także, że wbrew ustaleniom z Mińska na linii frontu - i po obu jego stronach – nadal stosowane jest ciężkie uzbrojenie. Skrytykował również uczestników konfliktu za to, że ich siły zbliżają się wzajemnie do swoich pozycji.

„Tam, gdzie wojska idą do przodu, pojawiają się pola minowe. W tych miejscach żyje ludność cywilna. Ktoś może się cieszyć, że przesunął o 50 metrów swój punkt kontrolny i uzyskał przewagę taktyczną nad przeciwnikiem, ja jednak chciałbym zapytać ludzi w mundurach, którzy podejmują w tych sprawach decyzje, czy wasze zdobycze warte są śmierci cywilów” – mówił Hug.

W środę ukraińska armia poinformowała, że zajęła nowe pozycje w opanowanym przez separatystów Donbasie, wypierając ich oddziały na tzw. łuku switłodarskim w pobliżu strategicznie ważnego miasta Debalcewe w obwodzie donieckim. Wcześniej, w grudniu, trwały tam walki, w wyniku których zginęło co najmniej pięciu ukraińskich wojskowych.

Konflikt ze wspieranymi przez Rosję separatystami trwa na wschodzie Ukrainy od kwietnia 2014 roku. Zginęło w nim ogółem ponad 9,7 tys. ludzi, z czego ponad 2 tys. to ofiary cywilne.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)