Związkowcy podkreślili, że choć gotowy jest projekt ustawy gwarantującej emerytom ekwiwalent z ZUS za należny im bezpłatny węgiel, od października ub. roku Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów (KERM) nie podjął w tej sprawie żadnej decyzji.

"Wśród emerytów i rencistów, którzy zostali pozbawieni prawa do bezpłatnego węgla, narasta zniecierpliwienie (...). W przypadku braku podjęcia działań przyspieszających decyzję w przedmiotowej sprawie związki zawodowe górnictwa węgla kamiennego będą zmuszone do zorganizowania manifestacji celem wyrażenia dezaprobaty dla przedłużającego się rozwiązania przedmiotowego problemu" - zapowiedzieli związkowcy.

W piśmie adresowanym do premier przedstawiciele górniczych central przypomnieli, że 9 czerwca z wnioskiem do KERM o przyspieszenie prac nad projektem ustawy wystąpił również minister energii.

Chodzi o przygotowany w Ministerstwie Energii projekt gwarantujący emerytom górniczym wypłatę za pośrednictwem ZUS ekwiwalentu pieniężnego za deputat węglowy, czyli uprawnienie do określonej ilości bezpłatnego węgla rocznie. Dziś ten obowiązek nie jest w pełni realizowany i nie wszyscy uprawnieni otrzymują to świadczenie. Powstały dwa projekty regulujące tę kwestię - obywatelski i ministerialny. Pierwszy od ponad roku nie jest procedowany w Sejmie, drugi czeka na opinię KERM - dotychczas nie podano terminu ponownego rozpatrzenia projektu przez Komitet.

9 czerwca wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zwrócił się do KERM z prośbą "o pilne rozpatrzenie projektu Ustawy o ekwiwalencie pieniężnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla dla emerytów i rencistów z przedsiębiorstw górniczych" i wyrażenie przez Komitet stanowiska w tej sprawie.

"Pozytywna rekomendacja KERM umożliwi wpisanie projektu do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, co umożliwi dalsze prowadzenie procesu legislacyjnego przedmiotowego projektu" - napisał Tobiszowski, przypominając, iż 27 stycznia br. KERM ustalił, że decyzja w sprawie rozpatrzenia oraz rekomendacji projektu tej ustawy "będzie możliwa do podjęcia w perspektywie lipca 2017 r.".

"W wyniku przedłużających się prac nad projektem, znacznie wzrosła liczba interpelacji i zapytań poselskich kierowanych do Ministerstwa w tej sprawie, jak również ze strony społecznej wpływa bardzo wiele pism i skarg wyrażających zniecierpliwienie grupy osób zainteresowanych. Coraz częściej pojawiają się informacje o podejmowaniu przez stronę społeczną działań zmierzających do zorganizowania wystąpień społecznych, celem wyrażenia dezaprobaty dla przedłużającego się w czasie rozwiązania przedmiotowego problemu" - wskazał wiceminister energii.

W maju, odpowiadając na pytanie poselskie w Sejmie, Tobiszowski podkreślał, że jego resort, we współpracy Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wywiązał się z obietnic i przygotował stosowny projekt ustawy, który w październiku ub. roku po raz pierwszy trafił pod obrady komitetu ekonomicznego rządu. Wówczas padła propozycja jednorazowej wypłaty świadczenia dla emerytów, w zamian za zrzeczenie się go na przyszłość, co jednak nie zyskało akceptacji strony społecznej. W styczniu tego roku KERM ponownie zajął się projektem, nie podejmując jednak decyzji w jego sprawie.

Propozycja resortu energii przewiduję wypłatę ekwiwalentu za deputat przez ZUS, raz w roku, według określonego przelicznika wartości tony węgla - według obecnych cen byłoby to ok. 1,4 tys. zł na osobę rocznie.

Na rozstrzygnięcia w tej sprawie czeka także Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który w marcu 2016 r. złożył w Sejmie ok. 126 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Jego pierwsze czytanie odbyło się w czerwcu ub. roku. W maju br. pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski, zapowiedział, że jeżeli w ciągu miesiąca Sejm nie podejmie prac nad rozwiązaniem problemu deputatów węglowych, na przełomie czerwca i lipca emeryci będą demonstrować w Warszawie.

Przed rokiem, po pierwszym czytaniu, Sejm, zgodną decyzją wszystkich klubów, zdecydował o skierowaniu obywatelskiego projektu do dalszych prac w Komisji Energii i Skarbu Państwa, która jednak jak dotąd nie zajęła się sprawą. W marcu br. minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział w Sejmie, że ustawa dotycząca deputatów węglowych dla emerytów górniczych powinna być przyjęta w tym roku. Wyjaśnił, że powodem wolnego tempa prac nad projektem jest konieczność "wpasowania" tych rozwiązań w możliwości budżetu.

W swoim projekcie Ministerstwo Energii oszacowało, że z wprowadzanych ustawą regulacji będzie mogło skorzystać ok. 235 tys. osób, przy spodziewanym rocznym koszcie ok. 391 mln zł. W projekcie obywatelskim koszty szacowano na niespełna 300 mln zł, a liczbę uprawnionych na ok. 160 tys.

Problemy z emeryckimi deputatami rozpoczęły się w 2012 r., kiedy szukające oszczędności spółki węglowe zaczęły wypowiadać prawo do deputatu węglowego dla emerytów i rencistów. W efekcie ci emeryci, wobec których zobowiązania przejęło państwo, nadal dostają deputat, a ci, którzy powinni otrzymywać świadczenia od spółek węglowych, zostali go pozbawieni. (PAP)