Udział przedsiębiorstw z UE dokonujących sprzedaży internetowej wzrósł z 12 proc. w 2010 r. do około 16 proc. w 2014 r. Przez kolejne lata odsetek firm korzystających z globalnej sieci jako kanału dystrybucji utrzymywał się na tym samym poziomie.

Spośród przedsiębiorstw z UE, które prowadziły sprzedaż internetową w 2016 r., prawie wszystkie (97 proc.) handlowały za pośrednictwem globalnej sieci w swoim kraju, a mniej niż połowa (44 proc.) zbierała zamówienia od klientów z innych państw członkowskich. Najmniejsza grupa firm - ponad jedna czwarta (28 proc.) - wychodziła ze swoją ofertą poza obszar wspólnego ryku UE. 

Sprzedaż internetowa była wykorzystywana przez około jedną czwartą przedsiębiorstw w Irlandii (26 proc.), Szwecji (25 proc.) i Danii (24 proc.). Wysoki wskaźnik zanotowano też w Holandii (22 proc.) i Belgii (21 proc.).

Z danych Eurostau wynika, że polskie firmy nie należą do zbyt aktywnych w sieci. Polska znalazła się w grupie państw, w których sprzedaż internetowa dotyczyła 1 na 10 przedsiębiorstw. Najmniej "internetowe" są firmy z Rumunii, gdzie zaledwie 7 proc. korzysta z elektronicznych kanałów sprzedaży. Na kolejnym miejscu, z wynikiem 9 proc., znalazła się Polska i Bułgaria, a następnie Włochy i Łotwa (po 10 proc.).

Transgraniczna sprzedaż internetowa

Prawie wszystkie przedsiębiorstwa w UE prowadzące sprzedaż internetową działały w obrębie krajowego rynku. W przypadku transgranicznego handlu elektronicznego widać znaczne różnice między państwami członkowskimi. 

Najbardziej aktywni na unijnym rynku okazali się przedsiębiorcy z Cypru, gdzie 71 proc. firm handlowało przez Internet z klientami z innych państw UE. Kolejne były firmy z Austrii (69 proc.), Luksemburga (61 proc.), Litwy (57 proc.), Włoch, Grecji i Malty (po 55 proc.). W Polsce poza granice kraju, ale w obrębie wspólnego rynku, wychodziło z ofertą 38 proc. przedsiębiorstw, co plasuje nas w dolnej części zestawienia. Nie jesteśmy jednak najgorsi.

Najmniej transgraniczny unijny handel to domena firm w trzech skandynawskich państwach członkowskich – Finlandii (24 proc.), Danii (30 proc.) i Szwecji (33 proc.) - a także w Rumunii (28 proc.), Bułgarii (35 proc.), na Węgrzech (36 proc.) i w Hiszpanii (37 proc.).

Jeszcze mniej firm handluje z klientami spoza UE. W tej kategorii ponownie na czele znalazł się Cypr. Z tej małej wyspy sprzedaż na cały świat za pośrednictwem Internetu prowadzi 62 proc. przedsiębiorstw. W Polsce tylko 19 proc. 

Główne przeszkody w transgranicznej sprzedaży internetowej w UE

Komisja Europejska chce stworzyć jednolity rynek cyfrowy, w którym handel elektroniczny między państwami członkowskimi będzie działał równie sprawnie, jak sprzedaż tradycyjna. Nie jest to jednak łatwe.

Większość (59 proc.) przedsiębiorstw z UE, które otrzymały zamówienia za pośrednictwem strony internetowej lub aplikacji w 2016 r., nie zgłaszało żadnych trudności w zakresie sprzedaży klientom z innych państw członkowskim UE. Jednak prawie 4 na 10 (38 proc.) zgłosiło czynniki hamujące. Dotyczyły one przede wszystkim przyczyn ekonomicznych, takich jak wysokie koszty dostarczania lub zwracania produktów. Takie niedogodności wskazało 27 proc. przedsiębiorstw. Inne to bariery techniczne, takie jak brak znajomości języków obcych (13 proc.) lub dostosowywanie etykietowania produktów (9 proc.). W ocenie firm, istotnym problemem jest także rozpatrywania skarg i sporów - 12 proc.

e-handel w Europie w 2016 r.