"W 2018 roku spróbujemy wysłać do państw trzecich między 5-10 tysięcy uchodźców, którzy są w najgorszej sytuacji. Nie można podać dokładnej liczby, bo będzie ona zależała od liczby uchodźców, których będą mogły przyjąć państwa europejskie, Kanada czy inne" - powiedział Mignone.

Libia jest w ogniu krytyki w związku z doniesieniami o nieludzkich warunkach, jakie panują w ośrodkach dla uchodźców i migrantów w tym kraju.

11 grudnia UNHCR zaapelowało o przyjęcie do końca marca 1300 uchodźców, którzy są w tym kraju zablokowani. Mignone poinformował, że od listopada około stu uchodźców zostało przewiezionych z Libii do sąsiedniego Nigru. Kolejna grupa ok. 20 uchodźców przybyła w poniedziałek do Francji.

Według danych UNHCR w całej Libii jako uchodźcy zarejestrowanych jest obecnie ponad 44,3 tys. osób. 85 proc. z nich stanowią Syryjczycy, Irakijczycy i Palestyńczycy.

Przedstawiciel wysokiego komisarza w Libii podkreślił ponadto, że wielu osób, wobec których są podstawy do nadania statusu uchodźcy, nie ma jeszcze w rejestrach. "Trudno jest określić ich dokładną liczbę" - dodał.

Libia jest główną bramą dla większości afrykańskich migrantów usiłujących przedostać się do Europy; grasują tam konkurujące ze sobą bandy przemytników ludzi, które zarabiają na przeprawianiu uchodźców przez morze. Jak twierdzi m.in. Amnesty International, w Libii panuje wyszukany system nadużyć i wykorzystywania uchodźców i migrantów przez tamtejszą straż przybrzeżną, kierownictwo ośrodków dla migrantów czy przemytników ludzi. (PAP)

ulb/ mc/