Od kilku dni trwa rekrutacja stu nowych komisarzy wyborczych. Są już pierwsi chętni?

Tak, każdego dnia zgłaszają się kolejne osoby, które chcą zostać kandydatami w tej procedurze aplikacyjnej.

Macie własnych faworytów?

Pewnie zdziwię panów, ale nie. Jako ministerstwo przygotowaliśmy naszą wewnętrzną procedurę. Ustawa stanowi, że osoby, które będą kandydatami szefa MSWiA na komisarzy wyborczych, muszą spełniać określone wymagania, bo minister daje im rękojmię. Podległy ministerstwu Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego (NIST) będzie prowadził szkolenia dla tych kandydatów, a następnie przeprowadzi egzamin z wiedzy o prawie wyborczym. Przed nami na pewno bardzo pracowity czas, a chodzi głównie o to, by nowi komisarze byli realnym wsparciem dla Krajowego Biura Wyborczego (KBW) przy tegorocznych i przyszłorocznych wyborach.

Jaka jest gwarancja, że ci nowi komisarze nie będą powiązani z PiS?

Proces zgłaszania kandydatów jest bardzo szczegółowy i transparentny, zapraszamy wszystkich. Minister Brudziński na początku lutego wystosował pismo do wszystkich szefów klubów parlamentarnych, by wiedzieli, na jakim etapie jest proces. Każdy, kto spełnia wymogi ustawowe, może aplikować. Trzeba mieć wiele złej woli, by sugerować, że ustawodawca przygotowuje rozwiązania pod konkretne nazwiska. Absolutnie tak nie jest i myślę, że działania MSWiA w tym względzie sprawią, że wiele osób, które kierowały zarzuty w naszą stronę, będzie zaskoczonych.

Do niedawna komisarz wyborczy musiał być sędzią. Teraz może, ale nie musi.

System instytucji obsługujących wybory w Europie w przeważającej części jest oparty na administracji. I nie są to systemy sędziowskie, tak jak to było do tej pory w Polsce. We Francji to ministerstwo spraw wewnętrznych przekazuje wyniki wyborów. Nie istnieje komisja wyborcza na poziomie krajowym, a wyniki z poszczególnych komisji gminnych spływają do resortu. W Niemczech federalny komisarz wyborczy i jego zastępca są mianowani przez ministerstwo spraw wewnętrznych. Te rozwiązania sprawdziły się w krajach Europy Zachodniej. I rzeczywiście, dziś nie jest powiedziane, że sędziowie nie mogą wejść w skład tych stu nowych komisarzy w Polsce. Było to zresztą jednym z tematów spotkania ministra Brudzińskiego z szefem PKW. Pan przewodniczący Hermeliński zasygnalizował, że dotychczasowi sędziowie komisarze w kilku przypadkach będą chcieli aplikować w ramach procedury naboru.

Macie zaufanie do Państwowej Komisji Wyborczej (PKW)? W końcu PiS wspierał tezę, że wybory w 2014 r. zostały sfałszowane, a w trakcie prac nad nowym kodeksem dochodziło do ostrych spięć na linii partia rządząca – PKW.

Wszyscy pamiętamy o ogromnej skali nieprawidłowości przy wyborach samorządowych w 2014 r. Ta sytuacja nie może się powtórzyć. Uważam, że im dalej procedury legislacyjne w Sejmie postępowały, tym mniej było punktów problematycznych. Ustawa została mocno zmieniona w trakcie prac, część uwag PKW została przyjęta. Kraje Europy Zachodniej pokazały, że system wyborczy oparty na administracji pozwala skuteczniej i bardziej transparentnie przeprowadzić wybory. Liczymy na dobrą współpracę z PKW i mamy nadzieję, że właśnie taka będzie. Zresztą jej skład osobowy zmieni się dopiero po kolejnych wyborach parlamentarnych. A to najlepszy dowód na to, że po stronie rządzących nie ma złej woli.

Jak dalej ma wyglądać rekrutacja nowych komisarzy wyborczych?

Obecny etap trwa do 16 lutego. Do tego dnia można wypełniać wnioski przez internet. Do 21 lutego wnioski powinny dotrzeć do nas w wersjach oryginalnych. Następnie odbędą się szkolenia NIST, które na początku marca zakończą się egzaminem dla wszystkich tych, którzy w ramach trwającej procedury wystartują na kandydatów.

>>> Czytaj też: Czy polskiej gospodarce grozi przegrzanie? Zbyt szybki wzrost może napędzić inflację

Czego kandydaci będą się uczyć na tych szkoleniach?

Mamy znowelizowane prawo wyborcze. Do tego dochodzi wiele nowych procedur. Osoby aplikujące dowiedzą się w trakcie szkoleń, jak te procedury przebiegają z punktu widzenia komisarzy czy delegatur wyborczych. Jestem przekonany, że to udowodni wszystkim, jak ważną funkcję pełni komisarz wyborczy. W tej chwili NIST współpracuje z ekspertami w zakresie prawa wyborczego, którzy przygotowują konspekt szkolenia.

Czy wśród pytań znajdzie się to, teoretycznie proste, o ważność danego głosu? Odpowiedź nie jest chyba oczywista, bo inaczej te same sytuacje interpretowała PKW, a inaczej autorzy projektu ustawy z PiS.

Panowie, przywołujecie przykład z debaty parlamentarnej na temat konkretnych przepisów zawartych w nowej ustawie. To naturalne, że podczas dyskusji w Sejmie pojawiają się różne opinie. Ale dziś jesteśmy na etapie stosowania ustawy. Czym innym jest szkolenie, a czym innym decyzje, interpretacje czy pisma okólne PKW przekazywane do organów niższego rzędu. To normalne w procesie stosowania prawa. Ustawa daje kompetencje konkretnym podmiotom, a nie temu czy innemu posłowi.

Kiedy wskażecie nowego szefa KBW?

Zgodnie z ustawą w ciągu 30 dni od jej wejścia w życie, a więc licząc od 31 stycznia, PKW na wniosek ministra spraw wewnętrznych wybierze nowego szefa KBW. Kroki są trzy. W pierwszym szef MSWiA przedstawia trzech kandydatów. Jeśli PKW nie zgodzi się na nich, to minister przedstawi nowych dwóch. A jeśli na nich też PKW się nie zgodzi, to wówczas szefem KBW zostanie osoba powołana przez ministra. Jesteśmy przekonani, że drugi i trzeci krok nie będą w tym przypadku potrzebne, a minister Brudziński ok. 16 lutego zaproponuje trzech kandydatów.

Kogo konkretnie?

To już kompetencja ministra. Trwają rozmowy na ten temat, minister rozmawia z osobami, które dadzą gwarancję skutecznego i transparentnego przeprowadzenia wyborów, a także mającymi doświadczenie związane z piastowaniem innych funkcji. Jestem przekonany, że to będą osoby, z których przynajmniej jedna będzie do zaakceptowania przez PKW.

Czy kandydatów na szefa KBW szukacie też w Ruchu Kontroli Wyborów (RKW)?

RKW był aktywny podczas procedowania nowego kodeksu wyborczego. Ilekroć będzie wola ze strony RKW czy innych organizacji działających na rzecz transparentności wyborów, przedstawiciele MSWiA będą do ich dyspozycji. Przypomnijmy, że ruch ten powstał w związku z sytuacją w 2014 r. Jeszcze niedawno na stronach internetowych PKW nie było wyników kandydatów biorących udział w wyborach samorządowych, np. w Warszawie.

W stolicy 40-milionowego kraju radą miejską kierowała przewodnicząca, która zgodnie z informacjami na stronie PKW miała zero głosów. RKW miał przed sobą bardzo ważne zadania, mimo że była to organizacja, która powstała oddolnie. Jego przedstawiciele wzięli na siebie zadanie społecznej kontroli przy organizacji kolejnych wyborów i myślę, że rola tego ruchu w tym względzie była naprawdę wielka.

Szukacie kandydatów także w środowiskach akademickich, w gronie byłych urzędników czy polityków?

Na pewno to muszą być osoby mające doświadczenie w zakresie prawa, ale także osoby mające doświadczenia w zarządzaniu zasobem ludzkim. Nowa ustawa powołuje do życia także urzędników wyborczych w każdej gminie. Tak więc szef KBW będzie miał w najbliższym czasie dużo nowych zadań i na tym stanowisku musi być osoba dobrze przygotowana.

Co się dalej stanie, jak MSWiA przyszykuje własnych kandydatów na szefa KBW czy komisarzy wyborczych? PKW przeprowadzi własną rekrutację?

Jestem przekonany, że ci kandydaci spełnią oczekiwania PKW. Oczywiście, jeśli zdarzą się tacy, którzy tym wymogom nie sprostają – w co wątpię – to postaramy się przedstawić kolejnych kandydatów.

A co z korpusem urzędników wyborczych? W końcu mowa o kilkutysięcznej armii, którą też trzeba stworzyć, mimo że do wyborów pozostało dziewięć miesięcy.

To kolejne zadanie stojące przed nowym szefem KBW. Z tego względu NIST, przy wsparciu MSWiA, zaproponował, by stworzyć platformę e-learningową, dzięki której różnego rodzaju informacje i materiały będą dostępne dla ponad 5 tys. urzędników wyborczych. Dzięki temu osoby te będą mogły przeszkolić się z bieżącej wykładni prawa. Słyszałem zarzuty, że ciężko będzie w ten sposób przygotować nowych urzędników do pełnienia swoich zadań. Ale w dzisiejszym świecie wielu urzędników czy prawników praktycznie nie wyobraża sobie życia bez narzędzi, dzięki którym mogą przeglądać obowiązujące akty prawne czy orzecznictwo. PKW i NIST powinny wykorzystać do tych celów nowe technologie. I dostrzegam tu duże szanse na powodzenie.

Czy ci urzędnicy mają być wskazani przez samorząd?

Ustawa stanowi, że to mają być urzędnicy różnego szczebla, różnych urzędów, którzy mogą pełnić te funkcje. Za szczegóły tej rekrutacji będzie już odpowiadało Krajowe Biuro Wyborcze.

Wiadomo, kiedy będą wybory?

Według PKW wybory powinny się odbyć między 16 października a 16 listopada. Są propozycje konkretnych dat, ale decyzję podejmuje premier i w stosownym czasie o niej poinformuje.

Mamy do czynienia z małą rewolucją w instytucjach przygotowujących wybory. Czy jest pan pewien, że nie będzie kłopotu z ich sprawnym przeprowadzeniem? Czasu nie jest dużo.

Krajowe Biuro Wyborcze nie zniknie z dnia na dzień. Jego delegatury na terenie kraju pozostają, a PKW zostaje w tym samym składzie. Więc to nie jest całkowicie nowy system, który wywraca wszystko do góry nogami i którego trzeba się dopiero uczyć. Jesteśmy w stanie dopilnować wszystkiego, za co odpowiada MSWiA. Wierzę, że podobnie jest po stronie PKW. Jestem przekonany, że po wejściu w życie tych rozwiązań wybory w Polsce będą przeprowadzane skuteczniej i bardziej transparentnie.

Obawy opozycji dotyczące ustawiania przez PiS wyborów pod siebie są bezpodstawne?

Jestem przyzwyczajony, że ilekroć nowe propozycje są prezentowane, to mamy totalny atak opozycji. Ona bardzo często interpretuje fakty według swojego sposobu rządzenia. Może gdyby PO dziś wprowadzała taką reformę, te nazwiska nominowanych byłyby z góry znane. To, co proponujemy, to nowy styl rekrutacji komisarzy wyborczych na najwyższym poziomie. Jestem przekonany, że dyskusja na te tematy w mediach doprowadzi do tego, że mieszkańcy będą lepiej niż dotychczas znali osoby odpowiedzialne za przeprowadzanie wyborów na ich terenie i będą mieli większą wiedzą o samych wyborach.

Pytamy pana jako polityka PiS – jaki wyborczy wynik dla pana partii będzie wyznacznikiem sukcesu w tych wyborach?

Moją rolą jest współpraca z PKW. Od wyznaczania politycznych celów dla kampanii wyborczej jest kierownictwo partii.

>>> Czytaj też: Wiceminister finansów: konieczna jest reforma prawa podatkowego w Polsce

ⒸⓅ