Jego zdaniem, w związku z obserwowaną niestabilnością na światowych rynkach w kwestii prognoz "wskazana jest powściągliwość". Według opublikowanego w czwartek raportu NBP, wzrost gospodarczy w Polsce będzie systematycznie się obniżał aż do trzeciego kwartału br. Potem zacznie się przyspieszenie, a w 2011 r. wzrost PKB może zbliżyć się do poziomu 4 proc. Inflacja będzie się stopniowo obniżać. W 2009 r. może wynieść 3,2 proc., w 2010 r. - 1,9 proc. a w 2011 r. - 0,9 proc.

Odnosząc się do przewidywanego przez bank centralny poziomu inflacji i wzrostu PKB, Jabłoński powiedział, że wielkość obu parametrów zależy od ostatecznego kształtu rządowego pakietu antykryzysowego. "Będzie on zawierał elementy polityki monetarnej i fiskalnej. Gdy zostanie ogłoszony, będziemy wiedzieć, czy rząd będzie powściągliwy w kreacji pieniądza, czy nie ulegnie politycznej i społecznej presji" - powiedział.

"Chodzi o to, czy rząd nie będzie zwiększał wydatków i zadłużenia państwa" - wyjaśnił. Wówczas - jego zdaniem -przewidywany przez NBP poziom inflacji, będzie "trudny do osiągnięcia". "Natomiast w przypadku PKB, to jeśli w Polsce nie zmieni się prawo gospodarcze w kierunku bardziej przyjaznym przedsiębiorcom, to będziemy skazani na podążanie (w kwestii wzrostu gospodarczego - PAP) za innymi, głównymi krajami europejskimi" - powiedział Jabłoński.

Zdaniem eksperta, źródłem wzrostu PKB w Polsce są przede wszystkim "obniżenie pozapłacowych kosztów pracy, uproszczenie prawa gospodarczego, w tym podatkowego i uwolnienie rynku pracy".