Chciał bombardowaniem wymusić zjednoczenie Korei, wzywał do obalenia rządu ajatollahów w Iranie, namawiał Brytyjczyków do brexitu. John Bolton nie bez powodów bywa nazywany amerykańskim nacjonalistą. Nawet konserwatyści mawiają, że „jest kilkadziesiąt mil dalej na prawo” od nich. Wyborcze zwycięstwo Donalda Trumpa uznał za szansę powrotu na polityczny szczyt. Dopiął swego. W kwietniu zastąpił gen. H.R. McMastera na stanowisku doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, zwanego oficjalnie szefem BBN.

Od Reagana do Fox News

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP