Liczba chętnych spada od kilku lat. Przyczyną jest między innymi to, że w ciągu 10 lat liczba studentów spadła z 2 mln do niespełna 1,3 mln.

Kłopoty komorników

Choć ubytek aplikantów dotyczy wszystkich korporacji, jedynie wśród komorników w przyszłości mogą pojawić się problemy związane z niedoborem wykwalifikowanej kadry. Skutki małego zainteresowania tym zawodem odczują aplikanci.

– W Izbie Komorniczej we Wrocławiu, której jestem przewodniczącą, aplikują jedynie 23 osoby. Środki z opłat wpływających za aplikację mogą nie wystarczyć na pokrycie kosztów szkolenia. Będziemy zmuszeni połączyć je z sąsiedzką izbą. Aplikanci będą musieli dojeżdżać 200 km na zajęcia seminaryjne, które będą się odbywać nie raz w tygodniu, jak dotychczas, ale przez cały weekend – mówi Monika Janus, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej (KRK).

Przyczyną coraz mniejszego zainteresowania zawodem jest niepewność, z którą będą musieli się zmierzyć przyszli asesorzy komorniczy.

– Po skończeniu aplikacji i powołaniu na stanowisko asesora w ciągu sześciu lat trzeba otworzyć własną kancelarię. Inaczej asesura wygaśnie. Lepszym rozwiązaniem wydaje się ukończenie innej aplikacji, a potem przejście do korporacji komorniczej – wyjaśnia Janus.

Nie bez znaczenia jest kwestia pieniędzy. Założenie kancelarii komorniczej wymaga niemałych nakładów, a prowadzenie działalności stało się mniej atrakcyjne finansowo.

Rozwiązaniem komorniczego kryzysu zdaniem Janus byłaby zmiana przepisów: zlikwidowanie terminu sześcioletniej asesury oraz umożliwienie swobodnego przejścia komornika do innych korporacji prawniczych.

Winne nasycenie rynku

Spadkiem liczby aplikantów nie przejmuje się samorząd radców prawnych.

– Zainteresowanie naszą aplikacją wciąż jest największe z wszystkich korporacji. W badaniu ELSA Poland aż 41 proc. respondentów (studentów wydziałów prawa) wymieniło egzamin wstępny na aplikację radcowską jako preferowany kierunek – informuje Zbigniew Tur, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Szymon Kołodziej, rzecznik prasowy Krajowej Rady Notarialnej, przyczyn kryzysu upatruje w nasyceniu rynku prawniczego.

– Rośnie świadomość, że profesja notarialna jest trudna i wiąże się z dużą odpowiedzialnością. Ponadto coraz większa konkurencja, spadek dochodowości i brak przewidywalności dochodów notariuszy powodują, że młodzi ludzie decydują się na inne, gwarantujące bardziej stabilne dochody drogi kariery – twierdzi.

Podobny pogląd na sprawę ma adw. Elżbieta Nowak, przewodnicząca komisji kształcenia aplikantów przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.

– W spadku nie widzę nic niepokojącego. Rynek usług prawnych jest nasycony, trudno się na nim przebić i utrzymać. Młodzi ludzie zdają sobie z tego sprawę, dlatego szukają dla siebie innych ścieżek kariery. Zawód ten wybierają głównie pasjonaci – twierdzi.

Zwraca uwagę, iż mniejsza liczba kandydatów może przynieść korzyści.

– Mniejsze grupy na zajęciach dają wykładowcom możliwość podnoszenia ich standardu, z naciskiem na zdobywanie umiejętności praktycznych. Aplikantom łatwiej jest też pozyskać dobry patronat, negocjować lepsze warunki odbywania aplikacji w kancelariach – wskazuje.

Oczekiwanie na listy

Ustalony przez ministra sprawiedliwości termin składania wniosków upłynął 15 sierpnia w przypadku aplikacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnego, a w przypadku aplikacji komorniczej – 10 sierpnia. Jednak po tym czasie do resortu trafiały jeszcze zgłoszenia nadesłane pocztą.

Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że 24 sierpnia było 7220 kandydatów na aplikantów. ©℗

7220 kandydatów na aplikantów zgłosiło się do 24 sierpnia tego roku

8127 osób aplikowało do korporacji w zeszłym roku

>>> Polecamy: Boisz się bezrobocia? Jesteś w mniejszości. Prawie 90 proc. badanych jest spokojna o pracę