Głównym problemem polskiej służby zdrowia są zbyt małe nakłady. Obecny rząd jednym z priorytetów uczynił zmianę tego trendu i postanowił zabezpieczyć stały wzrost. Ogółem w ciągu 10 lat Polska ma zamiar wydać 540 mld zł na ten cel. W 2024 roku będzie to 6 proc. PKB, co zbliży Polskę do poziomu wydatków w państwach zachodnich – powiedziała podczas panelu „Jak kupić najwięcej zdrowia? Efektywne mechanizmy alokacji środków w ochronie zdrowia” Józefa Szczurek-Żelazko, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

– Nie tylko jednak brak pieniędzy jest problemem. – Należy przenieść nacisk z leczenia szpitalnego na leczenie ambulatoryjne – stwierdził moderator Łukasz Zalicki z EY, podkreślając, że hospitalizacja zbyt wielu przypadków przekłada się na koszty leczenia.

– Zaczynamy zmieniać system, żeby był on oparty na ocenie efektów zdrowotnych i konkretnych miernikach uzyskanych wyników, a nie był uzależniony tylko od procedur. By jednak stworzyć takie rozwiązania, potrzebna jest olbrzymia liczba danych, dlatego trzeba podjąć działania w celu zbierania i analizowania jak największej liczby informacji. Do przebudowy systemu konieczne jest posiadanie dobrych, bogatych statystyk. Należy również tworzyć standardy postępowania, żeby mieć się do czego odnieść – zaznaczyła Anna Rulkiewicz, prezes zarządu grupy LUX MED. – Powinniśmy przyjrzeć się, jakie rozwiązania sprawdziły się w innych państwach, oraz jak możemy je dostosować do polskich realiów – dodała Anna Rulkiewicz.

Ekspertka z LUX MED-u podkreśliła również konieczność stałego zwiększanie liczby pieniędzy na profilaktykę. Obecnie jest to tylko ok. 1 proc. całego budżetu na służbę zdrowia, a jego większość koncentruje się na leczeniu szpitalnym. Profilaktyka jest bardzo ważna. Ogromną wagę powinno się również przywiązywać do budowy w społeczeństwie świadomości konieczności dbania o własne zdrowie. Ludzie muszą wziąć zdrowie we własne ręce – tłumaczyła Anna Rulkiewicz.

Posłanka Anna Czech powiedziała, że od 25 lat mówimy o tej kwestii i wciąż nie ma odpowiednio dużo pieniędzy na profilaktykę. Nawet jeżeli proponowane są różne świadczenia promujące zdrowy tryb życia, to ludzie z tego nie korzystają. Trzeba intensyfikować tego typu działania. Promowanie zdrowego trybu życia jest bardzo ważne – podkreśliła posłanka.

Jednym z największych problemów w profilaktyce zdrowego trybu życia jest palenie papierosów. Anna Kozieł z Banku Światowego powiedziała, że jeżeli połowa ludzi w Polsce przestała, by palić, to przełożyłoby się to na korzyści mierzone miliardami złotych. Podkreśliła również konieczność wprowadzania programów zarządzania chorobą i prowadzenia chorego przez cały okres trwania choroby. Jej zdaniem takie podejście pozwala znacznie ograniczyć wydatki.

Andrzej Jacyna, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, zauważył, że najważniejsza jest współpraca pomiędzy instytucjami działającymi na rynku świadczeń zdrowotnych. – W przeszłości mieliśmy do czynienia z konfliktem pomiędzy ministrem zdrowia a płatnikami, teraz na szczęście okres ten mamy już za sobą. NFZ powinien również wprowadzić taryfikację świadczeń w celu znalezienia większej efektywności.

Podsumowując dyskusję, Jakub Szulc, lider sektora ochrony zdrowia z EY stwierdził, że jego zdaniem 6 proc. PKB przeznaczone na wydatki na służbę zdrowia zapisane w prawie to bardzo ważna rzecz, ale te pieniądze nie są wystarczające w kontekście presji płacowej. Zatrudnieni w służby zdrowia chcą godnie zarabiać, a obecny rynek jest rynkiem pracownika – stwierdził.

Jego zdaniem problemy ochrony zdrowia należy traktować kompleksowo i ponad podziałami resortowymi. – Wiele problemów występuje na styku kompetencji ministerstw i konieczna jest ich bliska współpraca – stwierdził. Szulc powiedział również, że instytucja taka jak NFZ jest potrzebna, ponieważ konieczna jest koordynacja wydatków społecznych. Lider sektora ochrony zdrowia w EY powiedział, że „nadpodaż możliwości produkcyjnych” w lecznictwie szpitalnym, czyli swoisty szpitalocentryzm, jest poważnym problemem polskiej służby zdrowia i konieczna jest jej zastępowanie ambulatoryjną opieką specjalistyczną.

>>> Czytaj też: Fundusz Trójmorza coraz bliżej. Szefowa BGK: Jego kapitał to 5 miliardów euro