Jest szansa na lepsze drogi - będzie gwarancja na nowy asfalt

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 października 2009, 08:29
Koniec z fuszerkami na budowach nowych autostrad i dróg. Po wykryciu niedoróbek (m.in. za mało asfaltu w asfalcie) oddanej niecały rok temu obwodnicy Wyszkowa pod Warszawą, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że wyłapie partaczy, informuje "Metro".

GDDKiA będzie nasyłać lotne kontrole, a swoich pracowników, którzy tolerują fuszerkę zwalniać z pracy. Za niedoróbki pod Wyszkowem pracę już straciły cztery osoby, w tym dyrektor mazowieckiego oddziału GDDKiA. Wyszków ma być przełomem, dzięki któremu nasze autostrady i drogi ekspresowe na Euro 2012 nie będą bublami, zapowiada w rozmowie z "Metrem"  Lech Witecki, p.o. dyrektora GDDKiA.

Na razie jednak podobnych fuszerek nie brakuje. Już remontowano nową autostradę pod Poznaniem, obwodnicę Radzymina, a na innych nowych trasach także pojawiają się koleiny i łaty po dziurach. - Nie będzie litości dla fuszerek. Mamy listy projektów do kontroli, ważnych i mniej ważnych, mówi Witecki. - Za dużo wydamy na nie publicznych pieniędzy, żeby ryzykować, że będą źle wykonane. Inwestujemy też w zakup nowoczesnego sprzętu do naszych laboratoriów. Na początek wydamy na to 40 mln zł, ale to nie koniec. Sprawdzać będziemy też firmy nadzorujące inwestycje. Gwarancje na nowe drogi muszą zostać wydłużone z dwóch do 6-10 lat, zapowiada szef GDDKiA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj