Zdaniem Colina Stanbridge’a, szefa Izby, pół miliarda funtów to kolosalna kwota dla gospodarki Londynu. 200 milionów funtów kosztowały Londyn zeszłotygodniowe protesty. Pozostałe straty to efekt strajków, które odbyły się latem. Wynikają one z konieczności korzystania z kurierów, prywatnych firm przesyłkowych i opóźnień w opłatach. Przedstawiciele Royal Mail oraz członkowie związku zawodowego zrzeszającego pocztowców (Communication Workers Union) rozmawiają dziś o bezpieczeństwie i zasadach pracy. W razie braku porozumienia związkowcy zapowiadają kolejne 3 dni strajku w tym tygodniu. 

Dave Ward, przedstawiciel CWU, uważa, że rząd powinien bardziej zaangażować się w rozmowy i wezwał do negocjacji ministra do spraw biznesu Petera Mandelsona.