Mercedes-Benz wraca do Formuły 1

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 listopada 2009, 13:46
Podjęta niedawno decyzja o starcie zespołu fabrycznego Mercedes-Benz w Formule 1 przypada na 75-lecie sukcesów słynnych wyścigówek zwanych "srebrnymi strzałami”. W latach 30. bolidy wygrywały większość zawodów, w których startowały.

- Mercedes-Benz to najcenniejsza i najbardziej znana na świecie marka w kategorii samochodów premium. Dla niej poszukujemy wszędzie godnej konkurencji, by nowe wyzwania, jakie powstaną zapewniały postęp i stałe ulepszanie konstrukcji – mówi Dieter Zetsche, prezes zarządu Daimler AG i zarazem szef Mercedes-Benz Cars.

- W zmienionych warunkach Formuły 1, na najważniejszej dla sportów motoryzacyjnych arenie, stawimy czoła konkurencji, wystawiając własną załogę Srebrnych Strzał. Starty zespołu będą wielkim wyzwaniem sportowym i technicznym. Podejmujemy je z pełnym zaangażowaniem i sportową ambicją – zapewnia.

Mercedes-Benz zmodyfikuje zaangażowanie w Formule 1. Oprócz redukcji kosztów i wzrostu wydajności, wyznaczy nowe, bardziej restrykcyjne cele.

W sezonach 1998, 1999 i 2008 brytyjsko-niemiecki zespół McLaren Mercedes zdobywał tytuły mistrza świata kierowców, a w 1998 r. dodatkowo mistrzostwo świata konstruktorów.

- Pragnę podziękować McLarenowi za pełną sukcesów współpracę w ostatnich 15 latach - mówi Dieter Zetsche. - W następnych będziemy kooperować w dziedzinie konstrukcji z pożytkiem dla McLarena i Mercedesa. Na torze będziemy rywalami, lecz poza torem wyścigowym podejmiemy współpracę zarówno z McLarenem i innymi zespołami, aby zapewnić widzom najlepszy na świecie produkt – dodaje.

Zespół Mercedesa będzie kierowany przez dotychczasowe szefostwo zespołu Brawn GP, który Niemcy przejęli za ponad 350 mln dolarów. Ross Brawn zachowa funkcję. Mercedes Grand Prix będzie podlegać, jak zespół silników Mercedes-Benz High Performance Engines, sekcji Mercedes-Benz Motorsport i jej kierownikowi, Norbertowi Haugowi.

- W ostatnich 12 miesiącach nasz zespół przeżywał niesamowite chwile. Najpierw walkę, by utrzymać się w Formule 1, potem budowę ścisłej współpracy z Mercedes-Benz High Performance Engines, w końcu zdobycie tytułów mistrza świata kierowców i konstruktorów, a teraz zawarcie umowy koncernu Daimler ze spółką Aabar, która zabezpieczyła przyszłość zespołu - mówi Ross Brawn. - Pragnę zapewnić, że start w Formule 1 jako zespół fabryczny Mercedes-Benz jest wielkim zaszczytem. Damy z siebie wszystko, aby spełnić zaufanie, jakim nas obdarzono – dodaje.

Nowy zespół "srebrnych strzał" Mercedes Grand Prix będzie występować w Formule 1 jako team fabryczny. Związki między spółką-córką koncernu Daimler - Mercedes-Benz High Performance Engines w angielskim Brixworth i w odległym o 40 km Brackley zespołem Mercedes Grand Prix zwiększą efektywność.

Norbert Haug nie kryje, że „celem jest opracowanie takiego modelu zaangażowania w Formule 1, w którym zespół początkowo wykorzysta ograniczony budżet stawiany do dyspozycji przez Mercedes-Benz, następnie w przewidywalnym czasie osiągnie samofinansowanie. Chcemy zachwycać widzów na świecie, tworząc jednocześnie mocny wizerunek naszej marki. W Formule 1 Mercedes-Benz będzie samodzielnie dążyć do zwycięstwa”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj