Jest to możliwe, bo od dziesięciu lat ZUS i OFE ewidencjonują pieniądze na indywidualnych kontach. Z danych przygotowanych na naszą prośbę przez ZUS wynika, że od 1999 roku na konta emerytalne w ZUS Polacy wpłacili 389 mld zł. Po waloryzacji kapitał wynosi obecnie 495 mld zł.

Jeszcze większe są zobowiązania ZUS wobec przyszłych emerytów wynikające z tzw. kapitału początkowego. To środki zgromadzone na rachunkach przyszłych emerytów z tytułu wpłacanych przez nich składek do końca 1998 roku. Mimo że kapitał ten policzyło dotychczas nieco ponad 7 mln osób z 11 mln uprawnionych, zobowiązania ZUS z tego tytułu wynoszą 1,27 bln zł. Dokładnie tyle samo, ile całe polskie PKB. Łącznie więc zobowiązania ZUS wobec przyszłych emerytów wynoszą już 1,77 bln zł. Trzeba jednak pamiętać, że są to pieniądze wirtualne, bo składki wpłacane do ZUS są na bieżąco przekazywane na świadczenia, a pieniądze z kapitału początkowego dawno już zostały wydane.

Do tej kwoty trzeba jeszcze doliczyć środki, jakie przyszli emeryci odłożyli w OFE. Na koniec października była to kwota 172,5 mld zł. Wszystkie oszczędności emerytalne Polaków sięgają więc obecnie 1,94 bln zł, tj. 152 proc. PKB. Z tej perspektywy eksperci negatywnie oceniają propozycję ministra pracy i ministra finansów, aby do ZUS, kosztem OFE, trafiało więcej pieniędzy niż dotychczas. To spowoduje, że jeszcze szybciej będą rosnąć zobowiązania ZUS. Mniej będzie faktycznie odłożonego kapitału na starość.

Więcej na ten temat: Polacy mają na emeryturę w ZUS i OFE 1,9 bln zł