Płatność komórką niebawem wyprze kartę kredytową

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
7 stycznia 2010, 03:00
Mobilne płatności, mobilne przesyłanie pieniędzy, mobilna reklama, usługi lokalizacyjne i mobilne usługi medyczne to rozwiązania, które muszą zacząć oferować sieci komórkowe, aby w najbliższych latach ich przychody nie zaczęły spadać.

Po 2010 roku przychody operatorów komórkowych z rozmów telefonicznych zaczną spadać – przewiduje firma ABI Research. Powodem jest nasycenie rynku oraz spadek cen połączeń, którego wpływu na średnie przychody od klienta nie rekompensuje wzrost ruchu wywołany niższymi cenami.

>>> Czytaj też: Portmonetki ukryte w zegarku i przyklejane na telefon

Aby przychody nadal rosły, a przynajmniej nie spadały, operatorzy muszą wprowadzać nowe usługi. Ubiegły rok stał pod znakiem mobilnego internetu, którego boom szczególnie dobrze było widać w Polsce – liczba użytkowników podwoiła się. Ale niedługo sam internet nie wystarczy.

W płatnościach rozdźwięk

Polscy operatorzy dwa lata temu zapowiedzieli, że wspólnie wprowadzą mobilne płatności. Z projektu na razie nic nie wyszło, i w tym roku lepiej też chyba nie będzie. Krzysztof Sieczkowski, dyrektor ds. rozwoju produktów i innowacji w grupie Telekomunikacja Polska, na oficjalnym blogu korporacyjnym stawia tezę, że w przypadku m-płatności nie da się stworzyć usługi bezpiecznej i prostej w obsłudze. A łatwość obsługi jest warunkiem jej powszechności.

>>> Czytaj tez: Czy korzystanie z karty kredytowej jest tańsze niż z kredytu gotówkowego?

Polska Telefonia Cyfrowa wspólnie z Polbankiem w grudniu wprowadzili nalepkę na telefon umożliwiającą tzw. transakcje zbliżeniowe. – Zgodnie z zapowiedziami pracujemy nad wdrożeniem na polskim rynku kompleksowego systemu mobilnych płatności – mówi Andrzej Pomarański z biura prasowego PTC. Polkomtel korzysta z rozwiązania firmy mPay, które pozwala płacić za usługi za pomocą kodów wysyłanych, jak SMS, z klawiatury telefonu. Ma w planach skorzystanie ze zbliżeniowej technologii NFC z wykorzystaniem komórek wyposażonych w to rozwiązanie. Analogiczne do tandemu PTC-Polbank rozwiązanie oferuje swoim klientom ING Bank, a bank BZ WBK wprowadził kartę zbliżeniową.

>>> Czytaj też: Banki szykują się do masowej wymiany kart płatniczych

Mobilne pieniądze to nie tylko płatności, ale także możliwość przesłania pieniędzy na odległość (według firmy badawczej Juniper Research w 2014 roku taka usługa będzie mieć 500 mln użytkowników) czy też zapłacenia za usługi, czy towary kupowane w internecie. W sklepie z akcesoriami Apple’a – App Store – dostępna jest aplikacja umożliwiająca płacenie za pomocą dobrze znanej użytkownikom internetu usługi Pay Pall.

Gartner jest zdania, że ze względu na możliwość wyboru między technologia- mi, sprzeczność interesów uczestników procesu czy wreszcie przepisy prawa, rynek mobilnych płatności będzie rozdrobniony i nie będzie jednego standardu. Juniper Research przewiduje, że w 2014 roku co szósta komórka będzie wyposażona w NFC, a wartość transakcji dojdzie do 110 mld dol.

>>> Czytaj też: Z jakich bankomatów wypłacać gotówkę – analiza kosztów

Konkurencja w reklamie

W mobilnej reklamie z operatorami konkurują dostawcy treści i producenci aplikacji. W mobilnych wersjach reklamy umieszczają m.in. Wall Street Journal, New York Times czy Financial Times. Wiele darmowych aplikacji, w tym gier na takie telefony jak iPhone czy urządzenia z systemem operacyjnym Android, zmusza użytkownika do oglądania reklam nie tylko podczas uruchamiania, ale też korzystania.

>>> Czytaj też: Karty zbliżeniowe na dobre wejdą na rynek w 2010 roku

Operatorzy mogą zaoferować reklamodawcom dotarcie do grup docelowych, a także reklamy powiązane z usługami lokalizacji (w tym tzw. rozszerzonej rzeczywistości, czyli nanoszenia informacji o obiektach widzianych przez obiektyw kamery telefonu) czy też wykorzystaniem takich bezprzewodowych technologii transmisji danych na niewielkie odległości jak Bluetooth czy NFC. Ale i tu producenci aplikacji mogą wejść im w paradę.

Według firmy doradczej Berg Insight, w 2008 roku rynek mobilnej reklamy i marketingu wart był 1 mld euro, a w 2014 roku będzie wart 8,7 mld euro.

Pieniądze z lokalizacji

Usługi lokalizacyjne – LBS – w ocenie ekspertów będą bardzo szybko zyskiwały na znaczeniu. Według Gartnera, w 2009 roku miały 96 mln użytkowników, a w 2012 już 526 mln.

>>> Czytaj też: Ponad 20 mln kart bankowych zablokowanych przez "pluskwę roku 2010"

Lokalizacja może być wykorzystywana np. w zarządzaniu flotami samochodów, nadzorze pracy komiwojażerów czy też w usługach związanych z szeroko pojętym bezpieczeństwem (np. nadzór rodzicielski czy możliwość zlokalizowania skradzionego samochodu.

i02_2010_004_166_004a_001_150730.jpg
Przychody z mobilnej reklamy i marketingu będą rosły bardzo szybko
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj