U źródeł dzisiejszego umocnienia leżał dobry sentyment do polskiej waluty oraz powrót europejskich giełd do wzrostów, co przekładało się na wzrost apetytu na ryzyko. Złotego mogą też wspierać oczekiwania na publikowane w kolejnych dniach raporty makroekonomiczne, które powinny potwierdzić relatywną siłę polskiej gospodarki. Dotyczy to zwłaszcza danych o produkcji przemysłowej. Analitycy prognozują, że w grudniu wzrośnie ona o 11 proc. rok do roku, po tym jak w listopadzie wzrost ten sięgnął 9,8 proc. 

Do kupna złotego zachęcać mogą też raporty sugerujące jego wzmocnienie w kolejnych miesiącach. Dziś na rynek trafiły raporty banków Morgan Stanley i Goldman Sachs mówiące o spadku kursu EUR/PLN do odpowiednio 3,7 i 3,87 zł.

Sytuacja techniczna na wykresach USD/PLN, EUR/PLN i CHF/PLN wskazuje na dalsze umocnienie polskiej waluty w kolejnych dniach, o ile nie dojdzie do załamania nastrojów na rynkach finansowych. Takie załamanie mogłoby mieć miejsce tylko w dwóch przypadkach. Gdyby raporty kwartalne amerykańskich banków okazały się fatalne, wywołując jednocześnie obaw o możliwość generowania przez nie zysków w przyszłości. Jak również gdyby wzrost gospodarczy w Chinach w IV kwartale 2009 roku znacznie przekroczył prognozowane 10,5 proc. (dane zostaną opublikowane w czwartek). To wywołałoby strach o zaostrzenie polityki monetarnej przez Ludowy Bank Chin, konsekwencją czego byłaby silna korekta cen surowców oraz spadki na giełdach.