W IV kwartale ub.r. bank spodziewa się wzrostu PKB o 1,9 proc. rok do roku wobec wzrostu o 1,7 proc. w III kwartale ub.r., w ujęciu rocznym. EBOR zmienił prognozy dla 30 państw postkomunistycznych, w których działa (z uwzględnieniem Turcji) w reakcji na lepsze wyniki gospodarki polskiej, tureckiej, rosyjskiej i kazachskiej, wyższe ceny surowców i powrót zagranicznego kapitału na duże rynki wschodzące.

Według ekonomistów banku, średnia wzrostu dla ośmiu gospodarek Europy Centralnej (Polski, Węgier, Słowacji, trzech państw bałtyckich plus Słowenii i Chorwacji) wyniesie 1,4 proc. w 2010 r. (uprzednio 1,3 proc. rok do roku) i 2,8 proc. w 2011 r. Lepszy wynik od Polski osiągnie w regionie tylko Słowacja - 2,8 proc. rok do roku w br. i 3,7 proc. w 2011 r.

Średnia dla wszystkich państw, w których działa EBOR sięgnie odpowiednio 3,3 proc. w ujęciu rocznym w 2010 r. (uprzednio 2,5 proc.) oraz 3,8 proc. rok do roku w 2011 r. Analitycy zwrócili uwagę na duże różnice występujące wśród państw. PKB Estonii w 2010 r. skurczy się o 1,8 proc., Łotwy o 2,0 proc., Litwy o 0,2 proc., zaś Węgier o 0,6 proc. Wzrost w Bułgarii wyniesie 0,0 proc.

Rekordzistami wzrostu w br. będą Turkmenia - 14 proc. rok do roku oraz Azerbejdżan - 9 proc. w ujęciu rocznym. Ukraina, która w 2009 r. odnotowała spadek PKB o 14,5 proc. rok do roku, w 2010 r. osiągnie wzrost szacowany na 3,0 proc. i tyle samo w 2011 r. Prognoza dla Rosji zakłada wzrost o 3,9 proc. (uprzednio 3,1 proc. rdr) oraz 4,2 proc. rdr. "Stopniowe globalne ożywienie będzie wsparciem dla wzrostu w regionie, ale czynniki lokalne będą je hamować" - poinformował cytowany w komunikacie główny ekonomista banku Erik Berglof.

"Odpowiednia polityka i działania w publicznym i prywatnym sektorze, mające na celu uzdrowienie zestawień finansowych, restrukturyzację długu i rozwiązanie problemu aktywów zagrożonych przeceną, będą miały duże znaczenie dla podtrzymania przyrostu kredytu i wsparcia ożywienia" - zaznacza Berglof.

Bank spodziewa się, że poprawa zagranicznego popytu w tym roku zostanie częściowo zrównoważona przez zacieśnienie polityki fiskalnej w niektórych państwach regionu. Indywidualnemu spożyciu zaszkodzi z kolei rosnące bezrobocie i wolny przyrost kredytu. "Bezrobocie będzie rosnąć, ponieważ firmy będą dążyć do zwiększenia wydajności pracy, chcąc w ten sposób odbudować bufory osłabione przez kryzys" - wskazuje komunikat EBOR-u.