Ubiegły rok był najgorszy w historii LPG. Rynek skurczył się dramatycznie. W 2009 roku Polacy zatankowali o 120 tys. ton autogazu mniej niż rok wcześniej (spadek o 7 proc.). W efekcie popyt na LPG zmalał do 1,65 mln ton, najniższego poziomu od czterech lat.

Zmniejszone zainteresowanie gazem płynnym boleśnie odczuła cała branża. Liczba montaży instalacji spadła do 210 tys. sztuk – wynika z najnowszych danych Koalicji Na Rzecz Autogazu (KNRA), do których dotarł Dziennik Gazeta Prawna.

To wynik słabszy o 58 proc. od rekordowego 2005 roku, kiedy warsztaty zamontowały pół miliona tego typu instalacji.

Jacek Okoński, przewodniczący KNRA, uważa, że z 6 tys. warsztatów działających na tym rynku w 2008 roku, teraz aktywnych jest zaledwie około 2 tys.

Nie tylko warsztaty miały kłopoty. Od 2006 roku zniknęło aż 500 punktów handlujących wyłącznie gazem płynnym. Dziś autogaz sprzedaje tylko około 6,3 tys. placówek (zarówno stacji LPG, jak i stacji benzynowych). Według Jacka Okońskiego ich liczba dalej będzie się kurczyć.

– Na rynku działa zbyt dużo stacji oferujących autogaz, wiele z nich, zwłaszcza tych niezależnych, będzie musiało wypaść z rynku – mówi.

Analitycy nie mają jednak wątpliwości, że branża gazu płynnego najtrudniejsze chwile ma już za sobą. Kierowcy znów zaczynają tankować LPG. Eksperci twierdzą, że ostatnie miesiące 2009 roku przyniosły ożywienie, klienci znów zaczęli montować instalacje LPG w swoich samochodach, zaczęła rosnąć liczba aut zasilanych gazem.

– Dzięki temu wyniki rynkowe za miniony rok są znacznie lepsze, niż spodziewaliśmy się jeszcze w połowie 2009 roku – mówi Andrzej Olechowski, dyrektor Polskiej Organizacji Gazu Płynnego.

Według niego prognozy na ten rok są optymistyczne.

– Po raz pierwszy mamy zapewniony stabilny poziom podatku akcyzowego od autogazu, co z pewnością przełoży się na ponowny wzrost zainteresowania tym paliwem – dodaje.

Poza tym autogaz wciąż jest dużo tańszy od tradycyjnych paliw – diesla czy benzyny. W czasach spowolnienia gospodarczego każdy grosz się liczy.

Eksperci są dobrej myśli, choć dodają, że złote czasy dla autogazu już na pewno nie wrócą.

– Trudno będzie się zbliżyć w najbliższych latach do wyniku z 2005 roku – mówi Jacek Okoński.

Polska to potentat na rynku LPG. W naszym kraju zarejestrowanych jest ponad 2 mln aut zasilanych gazem płynnym. To stawia nas w światowej czołówce, tuż za Koreą Północną (2,4 mln) i Turcją (2,3 mln), a przed rynkiem włoskim (0,9 mln) czy australijskim (0,7 mln).