Pekao, obsługujący ponad 3 miliony kont osobistych, wysłał właśnie do pilotażowej grupy 100 tysięcy klientów wyciągi z załączoną dyspozycją, dzięki której klient może zrezygnować z papierowych zestawień miesięcznych transakcji. W zamian klienci będą mogli otrzymywać wyciągi elektroniczne.

– Obecnie tylko 30 proc. naszych klientów korzysta wyłącznie z wyciągów elektronicznych – mówi Magda Załubska-Król z biura prasowego Pekao.

Ekologiczne argumenty

Bank zachęca do takiego kroku, podając argumenty ekologiczne: mniej papieru to więcej ocalonych drzew.

– Miesięcznie wysyłamy ok. 2,5 mln wyciągów do rachunków i kart, cała ta korespondencja waży 50 ton, rocznie jest to 600 ton papieru – wylicza Magda Załubska-Król.

Aby zachęcić do rezygnacji z wyciągów papierowych, bank oferuje klientom, którzy się na to zdecydują, bilety do Białowieskiego Parku Narodowego.

Ale na ekologię stawia nie tylko Pekao – podobną akcję prowadzi Citibank Handlowy. I to ze sporym powodzeniem.

– W 2009 roku liczba użytkowników usługi „wyciąg elektroniczny” przekroczyła 450 tysięcy, co oznacza wzrost o 42 proc. w stosunku do 2008 roku – mówi Dorota Szostek-Rusteck z biura prasowego Citibanku Handlowego.

W imieniu każdego klienta, który rezygnuje z wyciągu papierowego, bank sadzi drzewo.

Większość banków namawia klientów na przejście na elektroniczną wysyłkę zestawień transakcji, ale tych, którzy nadal chcą otrzymywać papierowe wyciągi, nie obciążają dodatkowymi opłatami.

– Pierwszy wyciąg jest u nas za darmo, dopiero za kolejne pobieramy opłatę w wysokości 15 zł – mówi Ewa Krawczyk z Kredyt Banku, w którym już połowa klientów korzysta z bankowości internetowej i ma dostęp do elektronicznej wersji wyciągu.

Czasem trzeba płacić

W większości banków opłaty nie są pobierane, ale zdarzają się wyjątki. W MultiBanku wyciąg papierowy kosztuje 7,50 zł, w Eurobanku – 2 zł (dotyczy konta online). Kwestię nieodpłatnej dostępności wyciągów reguluje prawo.

– Wyciąg powinien być przedstawiony na piśmie, nieodpłatnie, przynajmniej raz na miesiąc – mówi mecenas Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.

– W MultiBanku ponad 90 proc. operacji na kontach wykonywane jest przez internet, dlatego podstawowym kanałem dostarczania wyciągów jest u nas poczta elektroniczna i za nią nie pobieramy opłat – mówi Mateusz Żelechowski, rzecznik MultiBanku.

Ale zaraz dodaje, że osoby, które zawarły umowę na prowadzenie konta przed 2006 rokiem, otrzymują skrócone wersje wyciągów za darmo.

Niektóre banki różnicują klientów na korzystających z e-bankingu i tych, którzy nie komunikują się z bankiem za pomocą internetu.

Na przykład w Lukas Banku, który obsługuje prawie 1 mln ROR-ów, za wyciągi papierowe nie płacą te osoby, które nie mają dostępu do bankowości internetowej. Jeżeli ktoś ma dostęp do bankowości internetowej i założył konto po 22 listopada 2009 roku, za wyciąg papierowy zapłaci 5 zł.

Podobnie jest w BGŻ, w którym klient otrzymujący wyciągi elektroniczne za wyciąg papierowy musi zapłacić 5 zł. W przypadku konta ING Direct klienci nie mają w ogóle dostępu do wyciągów papierowych – jeżeli chcą takowe otrzymać, muszą pofatygować się do oddziału i zapłacić 9 zł. Internetowy mBank może przysłać wyciąg do klientów za 5 zł.