Po Eko Holding, pierwszym w tym roku debiutancie, do wejścia na rynek główny GPW szykują się dwie kolejne spółki – Ferro i Berling. Oferty tych firm właśnie trwają. Żadna nie była jednak na tyle duża, aby skłonić domy maklerskie do przygotowania specjalnych kredytów na kupno akcji w ofertach pierwotnych.

Bo oferta była za mała

Oferta Eko Holding warta była trochę ponad 95 mln zł, z czego 14 mln zł przypadło na inwestorów indywidualnych. Zapisy na akcje spółki przyjmował jedynie DM BZ WBK. – Nie oferowaliśmy specjalnego kredytu na akcje Eko Holding. Klienci mogli korzystać ze standardowego kredytu brokerskiego oferowanego przez Bank Zachodni WBK – mówi Katarzyna Besz-Malinowska z DM BZ WBK.

Podobnie jest w przypadku Ferro i Berlinga. Specjalnych kredytów nie ma. Oferty tych spółek są mniejsze niż Eko Holding, uczestniczy w nich też więcej brokerów. Zapisy na akcje Ferro inwestorzy mogli składać w czterech domach maklerskich. Na papiery Berlinga już w kilkunastu. – To mała oferta, obsługiwana przez szerokie konsorcjum. Nie wymaga wspierania inwestorów kredytem oferowanym na specjalnych warunkach – mówi Piotr Kozłowski, dyrektor DM Pekao uczestniczącego w ofercie Berlinga.

Część zaangażowanych w nią brokerów umożliwia kupno akcji właśnie z kredytu brokerskiego. Jego minimalna wysokość na rynku to zwykle 5 tys. zł. Zdarzają się jednak oferty na przynajmniej kilkadziesiąt tys. zł. Maksymalna wysokość kredytu to najczęściej dwukrotność jego zabezpieczenia (gotówka i akcje wyznaczonych spółek). Zdarza się jednak, że z kredytu brokerskiego nie można finansować zakupów akcji na rynku pierwotnym.

Czekają na duże firmy

Specjalne oferty kredytowe wrócą na rynek razem z dużymi ofertami, głównie spółek prywatyzowanych przez Skarb Państwa. Ostatnio tzw. lewary były dostępne przy ofercie PGE. Banki dawały kredyty opiewające nawet na 10-krotność środków własnych.

Przedstawiciele domów maklerskich spodziewają się, że wkrótce o lewary na takim poziomie będzie trudno. Banki będą ostrożniejsze z powodu rekomendacji T przyjętej przez Komisję Nadzoru Finansowego. Zaostrza ona warunki przyznawania pożyczek. – Te wytyczne spowodują, że lewary znajdą się na poziomach bezpiecznych dla klienta przy założeniu różnych scenariuszy. Sądzę, że spadną na rynku do wysokości 3–5-krotności środków własnych – mówi Piotr Kozłowski.

99 tyle w szczycie poprzedniej hossy wyniósł rekordowy lewar w jednej z ofert pierwotnych. Takie kredyty oferował IDMSA na akcje dewelopera LC Corp. Jego głównym akcjonariuszem jest znany inwestor Leszek Czarnecki