Część podatników będzie musiała dopłacić fiskusowi za ubiegły rok, a jeśli będą to spore kwoty, może się okazać, że trzeba będzie je pożyczyć. Banki wychodzą takim osobom naprzeciw, przygotowując specjalne oferty. W kilku instytucjach znajdziemy kredyty celowe przeznaczone właśnie na dopłatę podatku. Taką ofertę ma m.in. MultiBank, gdzie oprocentowanie wynosi 10,99 proc. dla posiadaczy konta Aquarius i 11,99 proc. dla pozostałych klientów. To stawki niższe od standardowej oferty pożyczek gotówkowych w tym banku, więc można je uznać za atrakcyjne. Prowizja za przyznanie takiego kredytu wynosi 1,5 proc. Minusem będzie jednak minimalna kwota kredytu, bo to 3 tys. PLN. Jeśli ktoś będzie więc miał dopłatę niższą niż ta kwota, nie dostanie kredytu.

Ofertę specjalnego kredytu na podatek znajdziemy jeszcze w Banku Polskiej Spółdzielczości. Tu kwota kredytu zaczyna się już od 500 zł, a warunki też należy uznać za korzystne. Bank nie pobiera prowizji, a oprocentowanie wynosi 12,5 proc.

W Banku Millennium dostęp do kredytu na spłatę podatku mają posiadacze kart kredytowych. Mogą oni zapłacić fiskusowi z limitu na karcie kredytowej i rozłożyć to zadłużenie na raty. Oprocentowanie wynosi 12,9 proc., choć do wyboru jest tylko kredyt na 5 lub 10 rat. Minimalna kwota pożyczki to 300 zł.

Oprócz celowych kredytów, w kilku innych bankach znajdziemy pożyczki gotówkowe przyznawane na podstawie zeznania podatkowego. Można więc tam pożyczyć pieniądze na dopłatę, ale równie dobrze, korzystając z faktu, że mamy przygotowane zeznanie, na jego podstawie (zamiast zaświadczenia o zarobkach) dostać pieniądze na inny cel. Ofertę takich kredytów mają db kredyt, Getin, ING i Millennium. W przypadku Getinu stali klienci banku mogą liczyć na niskie oprocentowanie w wysokości 8,4 proc. Klienci ING zapłacą 16,5 proc., a w db Kredyt pożyczki oferowane są po 16 proc. Oczywiście trzeba jeszcze pamiętać o pobieranych przez banki prowizjach. Szczegóły oferty w tabeli poniżej.

W powyższej tabeli nie znalazła się oferta Banku Millennium, gdzie maksymalna kwota kredytu przyznawanego na podstawie PIT wynosi 10 tys. zł. Zważywszy, że do kwoty kredytu trzeba jeszcze doliczyć prowizję, to ten bank nie pożyczy klientowi tyle by do ręki dostał owe 10 tys. zł. Jeśli chodzi o warunki w Millennium, to oprocentowanie zaczyna się od 7,9 proc. Prowizja dla klientów banku wynosi 3 proc., ale trzeba się jeszcze liczyć z ubezpieczeniem, które podniesie koszty takiego kredytu.

Promocję związaną z rozliczeniami z fiskusem wprowadził też Raiffeisen Bank. Posiadacze kart kredytowych w tej instytucji mogą do końca kwietnia wykonywać przelewy z rachunku karty bez prowizji. W tym banku są one traktowane jako transakcje bezgotówkowe, więc jeśli ktoś zapłaci za podatek kartą Raiffeisena i miesiąc później spłaci całość zadłużenia, to zmieści się w okresie bezodsetkowym. Promocja nie jest ograniczona do przelewów podatkowych, więc nawet kwietniową ratę za kredyt hipoteczny można zapłacić w ten sposób.

Trzeba jednak pamiętać, że pożyczenie pieniędzy od banku na dopłatę wiąże się z kosztami związanymi z odsetkami i prowizjami. Warto więc wyciągnąć wnioski i jeśli spodziewamy się, że w następnym roku również będzie nam grozić dopłata podatku, to już wcześniej wypadałoby odkładać odpowiednie kwoty. Takie rozwiązanie na pewno będzie dużo tańsze niż kredyt na PIT.