czytaj e-DGP

Forsal.pl - portal finansowy

Financial Times po polsku
statystyki

2010-12-10 22:10

Zhang Xin - uśmiechnięta twarz chińskiego kapitalizmu

Zhang Xin kieruje jedną z największych agencji deweloperskich w Państwie Środka. Zarządza firmą w sposób europejski: jej biuro nie przypomina koszar, a pracownicy nie są półwięźniami.

Majątek Zhang Xin jest szacowany na 2 mld dol. 45-letnia mieszkanka Pekinu od kilku lat zajmuje miejsce w czołówce najbardziej wpływowych biznesmenów Państwa Środka.

Majątek Zhang Xin jest szacowany na 2 mld dol. 45-letnia mieszkanka Pekinu od kilku lat zajmuje miejsce w czołówce najbardziej wpływowych biznesmenów Państwa Środka.

Fot. Bloomberg

Zhang Xin - uśmiechnięta twarz chińskiego kapitalizmu

Zhang Xin - uśmiechnięta twarz chińskiego kapitalizmu

Fot. Bloomberg

  • Podobne

Jej łagodna twarz jest symbolem lepszego – mniej drapieżnego – chińskiego kapitalizmu. Ale co ważne – równie skutecznego. To dlatego profil Zhang Xin na miejscowym Twitterze (sina.com.cn) śledzi 200 tys. osób, które codziennie wsłuchują się w jej słowa. Bo właścicielka SOHO China, jednej z największych agencji deweloperskich w Państwie Środka, pisze nie tylko o biznesie, w którym wszystko zawdzięcza swojej ciężkiej pracy, ale pozwala sobie też na komentarze dotyczące polityki, a nawet wolności słowa czy praw człowieka.

Zhang Xin nie obnosi się z bogactwem, którym tak chętnie pysznią się „nowi Chińczycy”, choć jej osobisty majątek magazyn „Forbes” szacuje już na co najmniej 2 mld dol. Nosi się elegancko, choć skromnie, nie nadużywa biżuterii i makijażu. Zapytana przez dziennikarza, jakim samochodem jeździ, zmieszana odpowiedziała, że chyba jakimś lexusem, ale nie pamięta modelu. Mieszka bez przepychu, w gustownie urządzonym apartamencie na 32. piętrze wieżowca w centrum Pekinu, który wybudowała jej firma. Stąd dogląda największej inwestycji SOHO China, dzięki której chińska stolica zyska nowy symbol godny XXI wieku, który przyćmi wieże Petronas w Kuala Lumpur czy najwyższy na świecie drapacz chmur Burdż Chalifa w Dubaju.

W ubiegłym roku 45-letnia Zhang Xin kupiła na północnych przedmieściach miasta działkę o powierzchni niecałych 5 ha. Zapłaciła za nią bagatela 586 mln dol. – to największa transakcja kupna ziemi dokonana w Chinach przez prywatną firmę. Na tym terenie powstanie ultranowoczesne osiedle oraz kompleks biurowców Galaxy SOHO. Nieziemski projekt jest dziełem znanej brytyjskiej architektki Zahy Hadid nazywanej królową dekonstruktywizmu. To cztery wielkie owalne budynki przypominające kształtami gniazda os, do tego ogrody oraz atrium. W nocy podświetlona całość będzie wyglądać niczym przygotowane do startu kosmiczne statki. Gigantyczna konstrukcja o powierzchni kilkuset tysięcy metrów kwadratowych ma zostać oddana do użytku już za dwa lata.

Tak ogromna inwestycja nie mogłaby powstać obecnie nigdzie poza Chinami, nawet w szejkanatach nad Zatoką Perską – bo tylko w Państwie Środka ryzyko utopienia pieniędzy w tak ambitnym projekcie jest niewielkie. Od kilku lat trwa w tym kraju boom na rynku nieruchomości: mieszkania, domy i powierzchnie biurowe są wykupywane na pniu, bo to najlepszy sposób inwestowania i lokaty oszczędności. W 2009 roku sprzedano w Państwie Środka ponad 8 mln domów i mieszkań, dla porównania – w Stanach Zjednoczonych tylko 0,5 mln. Wybrzeże, które najbardziej korzysta na rozwoju, jest już niemal równie drogie co Nowy Jork: cena metra kwadratowego mieszkania w Szanghaju liczona rok do roku wzrosła w marcu aż o 89 proc. – do 7,5 tys. dol. W tym samym czasie ceny nieruchomości na Manhattanie spadły o 20 proc. – do 13 tys. dol. za metr kwadratowy.

W tym roku nie będzie równie imponujących wyników chińskiej budowlanki: rząd w Pekinie przestraszył się bańki na rynku nieruchomości, której eksplozja we wrześniu 2008 roku powaliła na kolana gospodarkę Stanów Zjednoczonych, i przy pomocy twardego prawa schładza rynek, by nie podzielić losu USA. Mimo to Zhang Xin optymistycznie ocenia przyszłość. – Jestem producentem, więc dopóki będzie popyt, będę dostarczać towar, na który mamy ogromne zapotrzebowanie. A tak w ogóle to ja na razie nie widzę na rynku nieruchomości żadnej bańki – powiedziała. Rynek przyjął jej prognozę z wielką ulgą.

Alergia na bezmyślność

To znak wpływów oraz sukcesu 45-latki, na który pracowała długą dekadę – od powrotu do Chin w 1995 roku. Bo choć urodziła się w Pekinie i na jego biednych przedmieściach dorastała, to gdy miała 14 lat, wraz z matką przeniosły się w poszukiwaniu lepszego życia do Hongkongu. O ile jeszcze w Chinach wiodła życie biednego, ale beztroskiego dziecka, po przeprowadzce nic z tego nie pozostało. Mieszkały w jednym pokoju na tyle dużym, by udało się w nim zmieścić piętrowe łóżko; łazienka była jedna, wspólna dla całego piętra. – Takie warunki życia często można teraz spotkać u nas, w Chinach – przyznaje bez ogródek Zhang.

By się utrzymać, musiała pójść do pracy: przez 12 godzin dziennie harowała w fabrykach odzieżowych wytwarzających suwaki czy proste elektroniczne podzespoły. – Przenosiłam się z jednego zakładu do drugiego, byle tylko zarobić ciut więcej – opowiada. Po pięciu latach udało jej się uciułać tyle oszczędności, by kupić bilet lotniczy do Wielkiej Brytanii i dokończyć edukację. Tu dzięki grantom i pomocy różnych fundacji udało jej się opłacić czesne najpierw na University of Sussex (tytuł magistra ekonomii), a potem Cambridge (magister ekonomii rozwoju). Tuż po studiach znalazła pracę w Hongkongu: przygarnął ją bank Goldman Sachs, który przygotowywał się do wejścia na rynek Państwa Środka i potrzebował specjalistów znających miejscowe uwarunkowania. Jej analityczny talent szybko został doceniony na tyle, że... podkupiła ją konkurencja. W 1994 roku przeszła do Travelers Group Inc., a rok później pracowała już dla nich w Pekinie.

Powrót do rodzinnego miasta odmienił jej życie. – Szczerze nienawidziłam bankowości. Wall Street wykrzywia wszelkie wartości, a ludzie traktują się źle, gardzą biedniejszymi od siebie, a szacunek mają tylko dla bogatszych. Wśród bankowców czułam się tak jak wtedy, gdy harowałam jako nastolatka – opowiadała dekadę później. Więc gdy tylko nadarzyła się okazja do porzucenia tego biznesu, skorzystała z niej. Tą okazją było spotkanie z Pan Shiyi, jej przyszłym mężem, z którym w 1995 roku założyła firmę deweloperską SOHO China.

I to był strzał w dziesiątkę. Otwierające się na Zachód Chiny stały się ziemią obiecaną dla budownictwa, rynkiem, na którym można było zarobić krocie – wystarczyło tylko przewidzieć, że Państwo Środka czeka gwałtowny rozwój. Zhang Xin potrafi wyjątkowo celnie czytać przyszłość.

Na czym polega tajemnica sukcesu? – To wypadkowa trzech atrybutów: nie nastawia się wyłącznie na maksymalizację zysku, w zachodni sposób zarządza firmą i nie wyznaje nauk Konfucjusza. To wszystko powoduje, że z ogromną zwinnością porusza się po rynku, na którym ścierają się krajowe i zachodnie interesy – mówi „DGP” Nicole Cantora z brytyjskiego Overseas Development Institute.

Początki rzecz jasna nie były łatwe, ale kilka udanych inwestycji za bankowe kredyty w biurową architekturę w Pekinie oraz luksusowe resorty na wybrzeżu przyniosło niezły zarobek. Dzięki temu SOHO China mogła się spokojnie rozwijać i realizować ambitniejsze projekty. Zhang Xin potrafi zarabiać pieniądze, ale ma ich tyle, że zysk nie stanowi podstawowego motoru jej działania. Nie buduje jak najwięcej i jak najtaniej, stawia za to na oryginalność. Do realizowanych przez siebie inwestycji zatrudnia najlepszych architektów świata. Przyciąga tym do siebie klientów, którzy nie liczą się z gotówką, by wyróżnić się z tłumu. Tym podejściem zdobywa także rządowe zamówienia, bo władzom zależy na uczynieniu z Pekinu jednego z najpiękniejszych miast świata.

Luz jak w Google’u

Prowadzi swoją firmę w zachodnim stylu, który stanowi całkowite zaprzeczenie sposobu zarządzania, w którym lubuje się np. szef Foxconnu Terry Gou. Po serii samobójstw wśród pracowników, którzy w ten sposób protestowali przeciwko haniebnym warunkom pracy, Gou należące do niego fabryki i osiedla zamienił w koszary. W oknach pojawiły się kraty, nad ulicami na jego polecenie rozwieszono siatki, by zniechęcić ludzi do rzucania się na ziemię. – Wiele naszych firm jest prowadzonych niczym wojskowe obozy. Nie lubię tego stylu, bo nie sprzyja twórczemu myśleniu – opowiada Zhang. Jej biuro przypomina siedzibę spółki komputerowej z Doliny Krzemowej pod San Francisco czy kwaterę główną Google’a w Kalifornii: niezobowiązujące stroje, luźna atmosfera. To dlatego nie narzeka na brak utalentowanych ludzi do pracy.

Ostatnia rzecz: Zhang Xin od czterech lat wyznaje wywodzący się z XIX-wiecznej Persji bahaizm. Ta monoteistyczna religia, mająca na całym świecie ok. 6 mln wiernych, zakłada duchową jedność ludzkości. „Harmonia, która musi istnieć pomiędzy religią a nauką, jedność kobiet i mężczyzn, dwóch skrzydeł, na których ptak ludzkości może szybować, wprowadzenie edukacji, zniesienie skrajnego bogactwa i ubóstwa, wyniesienie pracy wykonywanej w duchu służby do rangi oddawania czci Bogu, pochwała sprawiedliwości jako głównej zasady rządzącej społecznością” – tak opisywał fundamenty religii Shoghi Effendi, który przewodził bahaitom w latach 1921 – 1957. Zhang Xin tymi zasadami kieruje się w swoim życiu.

Nie wszyscy jednak dowierzają jej czynom. – U zarania każdej wielkiej fortuny leży wielka zbrodnia – przypomniał jej słowa Honoriusza Balzaca na forum magazynu „Forbes” internauta podpisujący się nickiem ChinaObserver. W odpowiedzi Zhang Xin bezradnie rozkłada ręce. – Uruchomienie własnego biznesu było moim marzeniem. Zarobienie tak wielkich pieniędzy już nie – odpowiedziała.


Podobne tematy:

Najnowsze komentarze:

TANIE kredyty mieszkaniowe
BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ!
Oszczędzaj na lokacie 8,5%
Sprawdź!
Kredyty dla firm
Porównaj i wybierz najlepszy!
300 zł premii za otwarcie konta
i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!.
Forsal.pl - Giełda, Waluty, Finanse na Facebooku

Najnowsze

Wschodnia szkoła futbolu: państwowy kapitalizm i pieniądze oligarchów

rozrywkapolityka i gospodarkaeuro2012finanse

Wschodnia szkoła futbolu: państwowy kapitalizm i pieniądze oligarchów

2012-05-25 21:39

Klubowa piłka na Wschodzie kojarzy się z coraz większymi sukcesami odnoszonymi dzięki milionom dolarów wpompowywanych przez oligarchów. W przypadku Rosji to jednak nieprawdziwy stereotyp.»

Euro 2012: Samoloty pełne, pociągi oblężone

lotnictwokolejtransporteuro2012

Euro 2012: Samoloty pełne, pociągi oblężone

2012-05-25 21:33

PKP IC, OLT Express, Eurolot i PolskiBus.com walczą o kibiców. Już brakuje najtańszych biletów lotniczych. Lada dzień zacznie się szturm na kolej.»

Jak pogodzić interes związkowców i kibiców

euro2012emerytury

Jak pogodzić interes związkowców i kibiców

2012-05-25 21:30

Mężczyźni nie chcą, by protesty zakłócały im oglądanie meczów.»

Facebook ma już polski adres

prawointernet

Facebook ma już polski adres

2012-05-25 21:29

Facebook otworzył właśnie swój oddział nad Wisłą. Choć za pozyskaniem biura tego serwisu lobbowały największe polskie miasta, ostatecznie padło na stolicę. Teraz spółkę czeka wybór polskiego szefa, który będzie pracował nad zwiększeniem przychodów serwisu.»

Zawód: agent piłkarski, czyli wielkie pieniądze na boisku

marketingeuro2012finanse osobiste

Zawód: agent piłkarski, czyli wielkie pieniądze na boisku

2012-05-25 21:24

Dobra gra nie wystarczy, by podpisać intratny kontrakt. Potrzebne są odpowiednie kontakty. Dlatego nawet najwięksi futboliści powierzają kariery specjalistom.»

Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy

surowcegiełda

Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy

2012-05-25 21:17

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Ale na stacjach taniej nie będzie.»

Nie ma jednej, uniwersalnej strategii na czas kryzysu

kryzys gospodarczymakroekonomiaenergetykasurowce

Nie ma jednej, uniwersalnej strategii na czas kryzysu

2012-05-25 21:12

Prezesi największych krajowych firm zastanawiają się, jak planować dalszy rozwój.»

Niech Eurowizja obnaży rzeczywistość Azerbejdżanu

rozrywkapolityka i gospodarkaFinancial Times

Niech Eurowizja obnaży rzeczywistość Azerbejdżanu

2012-05-25 20:50

Konkurs Piosenki Eurowizji można łatwo wyśmiać jako festiwal kiczu. Na tegorocznej imprezie pojawi się między innymi podstarzały brytyjski piosenkarz Engelbert Humperdinck, który będzie konkurował z zespołem zawodzących rosyjskich babuszek jeszcze starszych od niego. »

Hiszpania przejmie 90 proc. udziałów Bankii, Katalonia błaga o pomoc

finanseeuroUnia Europejskakryzys gospodarczy

Hiszpania przejmie 90 proc. udziałów Bankii, Katalonia błaga o pomoc

2012-05-25 20:22

Rząd Hiszpanii dokapitalizuje czwarty największy w tym kraju bank Bankia kwotą 19 mld euro, przejmując w nim do 90 proc. udziałów - donosi portal "Financial Timesa". Obrót akcjami banku i jego macierzystej spółki zawieszono na giełdzie w Madrycie.»

Iran podnosi zdolność produkcji materiałów nuklearnych

polityka i gospodarkaenergetykawojsko

Iran podnosi zdolność produkcji materiałów nuklearnych

2012-05-25 20:17

Iran podniósł zdolność wytwarzania materiałów nuklearnych poprzez zainstalowanie kilkuset dodatkowych wirówek do wzbogacania uranu w ośrodku pod ziemią - poinformowała w piątek Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA).»



EUR/PLN4.3600minus-0.0047 PLN
USD/PLN3.4855plus0.0028 PLN
CHF/PLN3.6322minus-0.0014 PLN
GBP/PLN5.4585plus0.0011 PLN
WIG36806.21minus-0.13 %
WIG202037.18plus0.07 %
mWIG402248.66minus-0.16 %
sWIG809082.91plus0.15 %
 
Złoto1631,22minus-0.74 %
Gaz ziemny4,060.00 %
Ropa114,910.00 %
Pallad786,50.00 %
Platyna1865,50.00 %
Srebro31,16minus-1.67 %
 

Newsletter

Czytaj najnowsze wiadomości gospodarcze i finansowe z renomowanych źródeł! Zapisz się na bezpłatny newsletter Forsal.pl

Najczęściej wyszukiwane