W przyszłym roku wydawcy mogą się spodziewać masowych zwrotów książek od dystrybutorów. Księgarze zamiast doliczyć 5 proc. VAT i zmienić cenę, odeślą książkę do oficyny. Kwiecień może stać się miesiącem masowego czyszczenia magazynów z tytułów.

Operacja na wielką skalę

Większość umów między wydawcami a dystrybutorami umożliwia zwrot 80, a nawet 100 proc. zamówionych pozycji. Agata Czarnowska ze sklepu internetowego Merlin.pl.przyznaje, że w tej branży często kupuje się od wydawców książki z prawem do zwrotu niesprzedanych egzemplarzy. – Po świętach na pewno więc zrobimy zwroty – dodaje Agata Czarnowska.

Choć to zdanie brzmi niewinnie, szykuje się operacja na niespotykaną dotąd skalę. Wydawcy szacują, że może do nich trafić w przyszłym roku nawet 20 mln egzemplarzy książek na kwotę 400 – 500 mln zł. Biorąc pod uwagę, że z 20 tys. zarejestrowanych aktywnie działa 300 wydawców, przeciętnie jeden wydawca może stracić średnio ok. półtora miliona złotych.

>>> Tablet dla menedżera, e-czytnik dla bibliofila

– Kłopot polega na tym, że raz już oddanej do wydawcy książki dystrybutorzy na ogół nie biorą ponownie do sprzedaży. W Polsce sprzedają się tylko nowości – mówi Łukasz Gołębiewski, prezes Biblioteki Analiz.

Wydawcy, którzy mają magazyny załadowane bieżącymi produkcjami, nie będą mieli gdzie składować zwróconych książek. Wyjściem byłoby skierowanie ich do tzw. składów taniej książki.

– Te jednak są już przepełnione. Pozostanie więc oddanie książek na makulaturę – zauważa Łukasz Gołębiewski.

Tam odzyskają najwyżej 5 proc. tego, co zostało zainwestowane w ich wyprodukowanie.

Zdaniem Piotra Marciszuka, prezesa Polskiej Izby Książki (PIK), jeśli taki scenariusz się sprawdzi, wielu wydawców odnotuje znaczne pogorszenie wyników finansowych. Niektórzy mają nadzieję, że resort finansów wyda rozporządzenie wprowadzające okres przejściowy na książki wyprodukowane do końca 2010 r. Zostaną one objęte wyższą, 5-proc. stawką VAT dopiero po 30 kwietnia 2011 r.

>>> Zobacz też: Prezydent podpisał ustawę okołobudżetową - VAT wzrośnie do 23 proc.

– Liczymy na to, że w tym czasie sprzedadzą się zapasy z magazynów w sieciach i księgarniach i w maju będą zamawiane książki już po nowych cenach – mówi Marek Dobrowolski, dyrektor handlowy wydawnictwa Nasza Księgarnia.

To jednak może okazać się mrzonką, bo większość książek, które będą przeznaczone do zwrotu, zalega w magazynach przynajmniej po kilka miesięcy.

– Niewykluczone, że ceny książek zostaną tak obniżone, że skonsumują podwyżkę VAT. A możliwe, że w ogóle dojdzie do wielkich przecen – mówi Marciszuk.Wydawnictwo Nasza Księgarnia, które rocznie produkuje książki za 15 mln zł, wprowadza od przyszłego roku zasadę: nie podwyższamy cen o VAT na dodruki pozycji będących już w obrocie, co spowoduje – wg szacunków oficyny – uszczerbek w wysokości 1,5 proc. zysku.

Rekordowa sprzedaż

Media Markt, sieć z elektroniką, która rok temu wprowadziła do oferty książki, przyznaje, że z podjęciem ostatecznej decyzji o tym, co zrobi z książkami opatrzonymi starą stawką VAT, zaczeka na rozporządzenie ministra finansów. Wszystko będzie zależeć od tego, jaki popyt na książki będzie w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Wyniki coraz lepsze

Ten rok cieszy, bo będzie rekordowy pod względem sprzedaży książek. Jak wynika z najnowszych danych, wartość rynku zbliży się do 3 mld zł i będzie wyższa od ubiegłorocznej o 2,5 proc. Analitycy przewidują jednak, że w 2011 książki droższe o VAT mogą nie znaleźć tylu nabywców co w tym roku.

>>> Polecamy: Google otworzył swoją wirtualną księgarnię Google eBooks

Co powinna zawierać umowa na sprzedaż książek

Umowa zawierana między wydawcą a księgarnią czy hurtownią ma charakter umowy dystrybucyjnej. Na jej podstawie podmiot prowadzący sprzedaż zobowiązuje się do zakupu towarów od przedsiębiorcy z określonym rabatem, prowadzenia działalności na własny rachunek oraz rozpatrywania reklamacji. Może też zostać ograniczony w możliwości nabywania towarów konkurencyjnych względem przedsiębiorcy. Wydawca natomiast jest zobowiązany do rozpatrywania reklamacji i wymiany reklamowanych towarów, zapewnienia materiałów reklamowych i promocyjnych, prowadzenia odpowiednich szkoleń oraz niestosowania konkurencji względem dystrybutora na określonym terytorium. Poza tym umowa powinna zawierać dokładną datę wydania towaru oraz sposobu zapłaty za niego. A zapłacić można, wystawiając fakturę lub dopiero po faktycznej sprzedaży książek. W tym drugim przypadku zapłata za towar wydawcy musi nastąpić przed upływem 120 dni. Wreszcie trzeba określić, kiedy i w jakiej wysokości wydawca zobowiązuję się przyjmować zwroty niesprzedanych przez sklep książek. W przypadku podręczników obejmują one zwykle 10 – 15 proc. dostarczonego towaru. Przy ogólnych książkach możliwe są nawet 100-proc. zwroty.