Zeskanuj swój palec i wybierz gotówkę, czyli biometria w polskich bankach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 marca 2011, 14:37
Bank Polskiej Spółdzielczości wymienił już ponad 90 proc. ze swoich 60 bankomatów na urządzenia, w których potwierdzeniem transakcji jest skan układu krwionośnego palca

Testy trwały od roku. Wypadły na tyle pomyślnie, że BPS zdecydował się na wymianę wszystkich bankomatów. Nowe urządzenia bazują na wymyślonej i sprawdzonej w Japonii technologii Finger Vein. – To dodatkowe zabezpieczenie transakcji. Po włożeniu karty i wbiciu PIN trzeba potwierdzić transakcję, przesuwając palec przez specjalny czytnik. Skanuje on układ krwionośny, który w przypadku każdej osoby jest niepowtarzalny – mówi Krzysztof Jagielski, wiceprezes BPS. Urządzenia instalowane w BPS oprócz funkcji biometrycznej dają też możliwość wypłaty bilonu.

>>> Czytaj też: Polska jako pierwszy kraj w Europie wprowadza bankomaty z identyfikacją biometryczną

Każdy klient, który chce skorzystać z funkcji biometrycznej, będzie musiał zeskanować obraz układu naczyń krwionośnych z palca wskazującego i środkowego. Odbędzie się to w oddziale banku.

Operacja wymiany bankomatów to koszt rzędu kilkuset tysięcy euro. Przy kupnie większej liczby jeden kosztuje ok. 10 tys. euro. Jeśli dodatkowo ma funkcję biometryczną, trzeba do tego dodać kolejne 1,5 tys. euro.

– Kradzieże kart i wykorzystywanie przez złodziei kamer do zdobycia numerów PIN to nie tylko problemy klientów, ale i banku. Dlatego zdecydowaliśmy się na dodatkowe zabezpieczenie transakcji – mówi Krzysztof Jagielski. Prezes ma nadzieję, że na takie rozwiązanie zdecydują się też banki spółdzielcze, które są zrzeszone w BPS i mają łącznie ok.1,5 tys. bankomatów.

Przedstawiciele firmy Wincor-Nixdorf, która dostarcza bankomaty biometryczne, potwierdzają, że rozmawiają z kilkoma instytucjami finansowymi. Wśród banków zainteresowanych biometrią jest największy na polskim rynku – PKO BP. – W tym roku przeprowadzimy pilotaż polegający na zastosowaniu w bankomatach rozwiązań biometrycznych przy identyfikacji klienta – mowi Maciej Chlebowski, dyrektor departamentu sieci w PKO BP.

>>> Czytaj też: Bankomaty biometryczne: kartę bankomatową zastępuje odcisk palca i linie papilarne

Testy nie zawsze jednak kończą się pozytywną decyzją. – Testowaliśmy te maszyny i doszliśmy do wniosku, że ich wprowadzanie nie ma biznesowego uzasadnienia – mówi Alina Stachowiak z BZ WBK.

Jednak eksperci twierdzą, że przypadek tego banku jest szczególny. – BZ WBK ma dużo nowych bankomatów, których wymiana może się dziś nie opłacać. Jeśli jednak jakiś bank i tak musi wymienić swoje maszyny, wówczas instalacja czytników biometrycznych wydaje się całkowicie uzasadniona – mówi Remigiusz Kaszubski ze Związku Banków Polskich.

Inny rodzaj biometrii od kilku miesięcy stosuje Pekao – do potwierdzenia transakcji internetowych wykorzystywane są linie papilarne.

347248-i02-2011-043-000-012a-001.jpg
Bankomaty w Polsce
830284-.jpg
Zabezpieczenia biometryczne Fot. Shutterstock
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj