Jak długo trzymać akcje BGŻ, aby przyniosły największy zysk?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2011, 06:45
Zapisy na akcje BGŻ już trwają. Warto zastanowić się, kiedy najlepiej będzie je sprzedać, by zarobić jak najwięcej. Na akcjach z oferty publicznej stracić jest bardzo trudno – wynika z analizy Domu Maklerskiego BZ WBK.

Grzegorz Pułkotycki, analityk BZ WBK, prześledził 12 dotychczasowych największych giełdowych prywatyzacji spółek skarbu państwa badając stopień opłacalności inwestycji w ciągu roku od debiutu. Dane historyczne pozwalają oszacować, ile będzie można zarobić na akcjach BGŻ.

Z analizy wynika, że średnia stopa wzrostu osiągnięta w dniu debiutu spółki wyniosła 14,2 proc. W ciągu roku akcje prywatyzowanych spółek wypracowały średnio blisko 30 proc. zysku. Z kolei najniższe średnie notowania w historii tych spółek były i tak około 11-12 proc. wyższe od ceny emisyjnej. Oznacza to, że na zakupie akcji z oferty publicznej praktycznie nie można było stracić.

>>> Czytaj też: Ruszają zapisy na akcje BGŻ. Czy bank jest wart swojej ceny?

„Historyczne prawidłowości pokazują, iż z punktu widzenia krótkoterminowego inwestora, optymalną strategią był zakup akcji podczas IPO i ich sprzedaż przed 50 dniem notowań, kiedy stopa zwrotu osiągała swoje lokalne maksimum” – czytamy w raporcie. „W dłuższej perspektywie, każdy spadek w okolice ceny emisyjnej jawi się jako okazja do odkupienia akcji, gdyż spośród 13 przeanalizowanych przypadków, tylko raz zdarzyło się, aby na koniec pierwszego roku notowań stopa zwrotu była ujemna (- 1,7 proc. po roku od debiutu akcji PGE)”

W odniesieniu do zbliżającego się debiutu BGŻ warto zauważyć, że szczególnie dużo zarobiły akcje przedsiębiorstw z sektora finansowego (18,2 proc. na debiucie i 47,1 proc. po upływie roku.). Co prawda nikt nie może zagwarantować, że notowania udziałów BGŻ będą zachowywać się w analogiczny sposób. Prawdopodobieństwo osiągnięcia zysków jest jednak dosyć wysokie.

Debiutujące spółki w ciągu pierwszego roku, a zwłaszcza kilku pierwszych miesięcy, zarabiały średnio wyraźnie powyżej indeksu WIG. Z raportu wynika ponadto, że decydującego wpływu na zyski z akcji prywatyzowanych spółek nie ma aktualna koniunktura giełdowa tylko takie czynniki jak „atrakcyjna branża emitenta, jego kapitalizacja i płynność.”

>>> Polecamy: Banki zdominują warszawską giełdę. Czy warto w nie inwestować?

Większość spółek uwzględnionych w analizie debiutowała w okresie dosyć zmiennego rynku. Z raportu wynika zatem, że inwestycja w akcje BGŻ może się okazać dobrym sposobem na uzyskanie zysków, niezależnie ogólnej od sytuacji na giełdzie.

430024-ipo-spolek-finansowych.jpg
IPO spółek finansowych
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj