Nieznane są wartość samolotu ani wysokość długów linii wobec lotniska.

Prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku Tomasz Kloskowski poinformował w poniedziałek PAP, że port "zaaresztował samolot należący do OLT Express i zabezpieczył swoje roszczenie w stosunku do tego przewoźnika".

Kloskowski twierdzi, że "na pewno jest to majątek przewoźnika, który ogłosił upadłość". Zapewnił też, że port sprawdził w rejestrze (Urzędu Lotnictwa Cywilnego) statków powietrznych, kto jest właścicielem tego samolotu. "Sztuką było znaleźć i zaaresztować ten samolot, którego właścicielem był OLT, bo przewoźnik miał tylko jedną maszynę, a pozostałe leasingował" - wyjaśnił.

Powiedział, że port ma już postanowienie sądu o zabezpieczeniu samolotu na poczet długów. Pasażersko-transportowy ATR 42 może przewozić ok. 50 pasażerów.

Kloskowski, zasłaniając się tajemnicą handlową, odmówił podania wysokości długu OLT Express wobec gdańskiego portu. Ale jak powiedział "nie są to kwoty zagrażające stabilności portu".

Przedstawiciele Związku Regionalnych Portów Lotniczych oraz przedsiębiorstwa PPL po spotkaniu na początku sierpnia ocenili, że skala należności upadającej linii lotniczej OLT wobec portów lotniczych stanowi mały procent ich przychodów i nie wpłynie na sytuację finansową.

Zapowiedzieli, że będą oni indywidualnie starać się odzyskać pieniądze, które winne są im spółki OLT. Szef Związku Artur Tomasik po spotkaniu poinformował, że większość zobowiązań OLT Express Regional i OLT Express Poland wobec lotnisk, przed złożeniem wniosku o upadłość tych firm, była regulowana.

OLT Express Poland złożył wniosek o upadłość 31 lipca. Kilka dni wcześniej, 27 lipca, wniosek o upadłość ugodową złożyła firma OLT Express Regional. Linie powstały w 2011 r. w wyniku przejęcia przez fundusz kapitałowy Amber Gold większościowych udziałów w dwóch polskich liniach lotniczych: OLT Jetair oraz Yes Airways.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez OLT Express, od kwietnia do czerwca br. z jego usług skorzystało ponad 320 tys. pasażerów. Przewoźnik zatrudniał 800 osób, m.in. personel pokładowy, mechaników, obsługę samolotów, pracowników administracji, obsługi pasażerów, call center. Z danych linii wynika, że od kwietnia do czerwca uzyskała ona ponad 47 mln zł przychodu.

Główny udziałowiec OLT Express, Amber Gold sp. z o.o. tydzień temu ogłosiła decyzję o swojej likwidacji. Prezesowi spółki, Marcinowi P. prokuratura postawiła w piątek sześć zarzutów. Około 7 tys. klientów parabanku miało powierzyć spółce ok. 80 mln zł. Na konferencji prasowej 6 sierpnia Marcin P. poinformował, że zainwestował w OLT Express 35 mln zł.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych