Z hiszpańskich banków komercyjnych odpłynęło w lipcu rekordowe 74 mld euro, dwa razy tyle co czerwcu tego roku – podaje „The Telegraph” powołując się na najnowsze dane Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Suma wycofanych w ciągu ostatniego roku depozytów sięga już 10,9 proc. PKB Hiszpanii. To powtórka sytuacji z Grecji, kiedy w obawie przed bankructwem kraju klienci uciekali z banków ze swoimi pieniędzmi.

Wartość depozytów w Hiszpanii spadła w lipcu o 5 proc. do 1,5 bln euro, najmocniej od początku prowadzenia statystyk przez EBC w 1997 roku.  Dla porównania, depozyty we włoskich bankach zmniejszyły się w tym samym miesiącu o 0,02 proc., a w greckich wzrosły o prawie 2 proc. To pierwszy przypływ gotówki deponowanej w tamtejszych instytucjach finansowych od marca 2012. 

Hiszpański bank centralny tłumaczy, że wielki odpływ depozytów w lipcu to efekt czynników sezonowych. „Rodziny wyciągały pieniądze z banków na sfinansowanie wyjazdów wakacyjnych, w firmach przypadł w tym czasie okres regulowania należności podatkowych” – twierdzi rzecznik prasowy banku centralnego.

Dane z poprzednich lat sugerują jednak, że tegoroczne zjawisko ma silny związek postępującym kryzysem w Hiszpanii. W lipcu 2011 r. wartość hiszpańskich depozytów stopniała tylko o 1,5 proc., a rok wcześniej – wzrosła 1,3 proc.

Jedna czwarta Hiszpanów jest na bezrobociu. Rządowe prognozy mówią, że w całym 2012 roku gospodarka Hiszpanii skurczy się o 1,5 proc., a w 2013 r. – o kolejne 0,3 proc.