– Stawką jest tutaj system, euro nie powinno być wystawiane na ryzyko. EBC powinien rozpocząć nieograniczone zakupy obligacji. Im wcześniej, tym lepiej – mówił Gurria podczas konferencji w słoweńskim Bledzie. Tymczasem Komisja Europejska proponuje, by bank z siedzibą we Frankfurcie objął nadzorem wszystkie 6 tys. banków zarejestrowanych w państwach eurozony.
Konkretne propozycje zostaną przedstawione 12 września, jednak już teraz wiadomo, że spotkają się one ze sceptycyzmem najważniejszego państwa Unii Europejskiej. Niemcy, według tamtejszego ministra finansów Wolfganga Schaeublego, wolałyby, żeby bezpośrednim nadzorem EBC zostały objęte jedynie największe banki strefy euro, których upadek mógłby spowodować problemy całego systemu.
– Bywały przypadki, w których mniejsze, niesystemowe banki stwarzały ryzyko natury systemowej – polemizował z Schaeublem rzecznik Komisji Stefaan De Rynck.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
