Władze amerykańskiego miasta Gary sprzedają domy za dolara

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 sierpnia 2013, 04:30
 Władze amerykańskiego miasta Gary, położonego niedaleko Chicago, starają się jak tylko mogą ratować fatalnie prosperującą lokalną gospodarkę. Część przejętych domów wystawiono na sprzedaż za cenę... jednego dolara.

Gary jest znane na całym świecie, gdyż to tam w 1958 roku urodził się Michael Jackson. Dzisiaj miasto jest jednak kojarzone nie tylko z królem muzyki pop. Jest bowiem ono także przykładem zapaści gospodarczej Stanów Zjednoczonych ostatnich lat, co przekłada się w tym regionie na bezrobocie, przestępczość i wyludnienie. Władze miejskie robią co w ich mocy, aby poprawić sytuację. Jednym z pomysłów jest sprzedaż za symbolicznego dolara dwunastu domów, przejętych w wyniku niepłacenia przez ich właścicielu podatku od nieruchomości.

Jednak nie każdy może taki dom kupić - trzeba spełniać kilka warunków. Należy mieszkać w Gary od co najmniej pół roku, mieć tysiąc dolarów oszczędności, wykazać przynajmniej 80 proc. średniej rocznej dochodów tego regionu, która wynosi około 35 tysięcy dolarów, oraz udowodnić, że nabytą posiadłość będzie się w stanie wyremontować i utrzymać przez pięć lat. Dopiero po tym czasie przejdzie ona w pełni na własność.

Do miejskiego programu zgłosiło się czterystu chętnych, jednak tylko niewielka część z nich spełnia wymagania. Ostatecznie wyłoniono 25 finalistów, wśród których losowo wybranych zostanie dwunastu.

>>> Polecamy: Powstaje pierwszy ekologiczny dom z dopłatą

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj