Atak na Syrię zmieni dynamikę wojny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 sierpnia 2013, 08:39
Ewentualny atak na Syrię nie zakończy wojny domowej w tym kraju, ale ją zmieni - uważa libańska ekspert Randa Slim, politolog i analityk Middle East Institute w Waszyngtonie.

Randa Slim, politolog i analityk Middle East Institute w Waszyngtonie podkreśla, że ewentualna amerykańska interwencja nie doprowadzi do zmiany władzy w Syrii, a Baszar al-Assad nadal będzie prezydentem. Ekspert uważa jednak, że atak wyrówna siły pomiędzy władzami, a opozycją i uświadomi Syryjczykom, że Assad będzie musiał w końcu odejść.

„Nawet bardzo ograniczony atak spowoduje nową dynamikę w Syrii. To, że John Kerry mówi o Assadzie jako o bandycie i zbrodniarzu, też będzie miało znaczenie w Syrii. Chodzi tutaj głównie o ludzi, którzy wciąż wierzą, że Zachód znów będzie układał się z Assadem, tak jak to było kiedyś” - powiedziała Randa Slim w rozmowie z wysłannikiem Polskiego Radia Wojciechem Cegielskim.

Wojna domowa w Syrii trwa już 2,5 roku, ale naciski Stanów Zjednoczonych na międzynarodową interwencję pojawiły się po ataku na przedmieściach Damaszku 21 sierpnia. Amerykanie twierdzą, że gaz bojowy zabił wówczas półtora tysiąca osób, a odpowiedzialny za to jest syryjski reżim.

Prezydent Barack Obama mówił wczoraj, że Waszyngton rozważa ograniczony atak, ale bez udziału wojsk lądowych.

>>> Czytaj też: Kerry: Są dowody na użycie broni chemicznej przez al-Asada

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj