W ubiegłym roku średnia cena jednego hektara gruntu rolnego sprzedawanego przez ANR wyniosła 21 813 zł. To wzrost o 13 proc. względem średniej ceny z 2012 r., kiedy to wyniosła ona 19 288 zł.

Ceny rosną regularnie od 2001 roku i od tego czasu zwiększyły się już kilkakrotnie – 13 lat temu średnia cena za hektar wynosiła 3 414 zł.

Na rynku tym istnieje jednak duże zróżnicowanie regionalne. W najdroższych województwach – opolskim, śląskim i mazowieckim – cena hektara przekracza 30 tys. zł. Z kolei w województwie lubelskim i małopolskim była ona już ponad dwukrotnie niższa i wynosiła poniżej 15 tys. zł. Dość tanio w skali kraju płacono też za ziemie w woj. podlaskim, podkarpackim i lubuskim.

>>> Czytaj też: Dotacje dla rolników: polscy rolnicy znaleźli lukę w prawie

Różnice w średnich cenach były tylko nieznacznie uzależnione od całkowitej powierzchni nabywanej nieruchomości. Najwięcej trzeba było płacić za ziemie o powierzchni od 100 do 300 hektarów – w tej grupie średnia cena wyniosła 22,9 tys. zł/ha.

Według ANR ceny w ubiegłym roku rosły między innymi dzięki dobrej sytuacji ekonomicznej w rolnictwie, dopłatom bezpośrednim i wsparciu finansowemu ARiMR, a także możliwości rozłożenia spłaty należności na raty przez ANR. Jeszcze w 2013 r. ich oprocentowanie wynosiło zaledwie 2 proc. Od tego roku wzrasta ono do 3,75 proc. w skali roku.

Rok 2013 był rekordowy nie tylko pod względem cen, ale też wielkości sprzedaży gruntów przez ANR – nabywców znalazło prawie 148 tys. hektarów gruntów, co stanowi wzrost o 12 proc. względem 2012 roku. Najwięcej gruntów sprzedano w woj. zachodniopomorskim. Pod względem powierzchni całkowitej najpopularniejsze były grunty z przedziału 1-10 ha.

>>> Polecamy: Ziemia rolna drożeje o 18 proc. rocznie