Nikaragua oskarża Niemcy o ułatwianie ludobójstwa w Gazie
W poniedziałek rozpoczęły się pierwsze, publiczne wysłuchania w sprawie Nikaragua przeciwko Niemcom. Środkowoamerykańskie państwo sprawę przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości wniosło jeszcze w marcu 2024 r. Oskarża ona Berlin o naruszenia zobowiązań wynikających z Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 9 grudnia 1948 r. oraz Konwencji genewskich z 1949 r. i ich protokołów dodatkowych. Nikaragua zarzuca Niemcom także naruszenie „nienaruszalnych zasad międzynarodowego prawa humanitarnego i innych bezwzględnych norm powszechnego prawa międzynarodowego” w odniesieniu do nielegalnie okupowanego przez Izrael terytorium palestyńskiego, w szczególności Strefy Gazy.
W swoim wniosku stwierdza, że „każda umawiająca się strona Konwencji w sprawie ludobójstwa ma obowiązek, zgodnie z Konwencją, podjąć wszelkie możliwe działania w celu zapobiegania popełnianiu ludobójstwa” oraz że od października 2023 r. istnieje „uznane ryzyko ludobójstwa wobec narodu palestyńskiego, skierowane przede wszystkim przeciwko ludności Strefy Gazy”.
Nikaragua twierdzi ponadto, że poprzez udzielanie Izraelowi wsparcia politycznego, finansowego i militarnego oraz poprzez wstrzymanie finansowania Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie, „Niemcy ułatwiają dokonywanie ludobójstwa i w każdym razie nie wywiązały się ze swojego obowiązku uczynienia wszystkiego, co możliwe, aby zapobiec dokonywaniu ludobójstwa”.
Niemcy odrzucają oskarżenia; sprawa może ciągnąć się latami
W poniedziałek, podczas pierwszego dnia wysłuchania przed MTS, Niemcy zwróciły się o oddalenie pozwu. Wskazywały, że sprawę należy umorzyć z przyczyn proceduralnych, a oskarżenia Nikaragui o pomocnictwo i podżeganie do ludobójstwa są bezpodstawne. Dodatkowo, w ocenie Berlina, znaczna część sprawy nie podlega jurysdykcji MTS.
„Wszystkie niemieckie eksporty broni do Izraela i innych krajów podlegają surowym procedurom kontrolnym, które są bardziej rygorystyczne niż przepisy międzynarodowe” –powiedziała sędziom Julia Monar, doradca prawny niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nawiązując do celowo restrykcyjnej polityki Niemiec w zakresie eksportu broni, przyjętej po II wojnie światowej.
Gdyby jednak MTS zdecydował się na dalsze rozpatrywanie sprawy, postepowanie może ciągnąć się latami i byłoby uzależnione od ustaleń z odrębnych spraw związanych z Gazą rozpatrywanych w Hadze. Chodzi m.in. o bezprecedensowy pozew złożony przez Republikę Południowej Afryki, w którym Izrael oskarża się o akty ludobójstwa w Strefie Gazy.
Podczas wstępnego przesłuchania – którego ustalenia Izrael odrzucił – sąd uznał za prawdopodobne, że Izrael mógł dopuścić się aktów ludobójstwa w Strefie Gazy i zażądał przeprowadzenia pełnego przesłuchania. Jednak proces ten potrwa lata, a posiedzenia sądu nie są spodziewane przed 2029 rokiem.
Niemcy są drugim co do wielkości dostawcą broni do Izraela
Jak informuje Associated Press, Niemcy są drugim co do wielkości dostawcą broni do Izraela po Stanach Zjednoczonych. Jak informuje „Spiegel” tylko w tym roku niemiecki rząd zgodził się na eksport warty 800 mln euro. Rok do roku wartość ta rośnie. Ze wstępnych danych wynika, że w pierwszym półroczu 2026 r. zatwierdzony eksport do Izraela był czterokrotnie wyższy niż w całym 2025 roku (wtedy wyniósł 260 mln euro).
Wzrost ten wynikał m.in. z częściowego zniesienia przez kanclerza Niemiec Friedricha Merza izraelskiego embarga na broń, które zakończyło się w listopadzie ubiegłego roku. Ponadto, w drugim kwartale zatwierdzono 735,8 mln euro z tej kwoty (około 91,9 proc.), z czego 67 proc. przeznaczono na „projekt morski”, a 21 proc. na licencje na wspólne projekty realizowane przez niemieckie i izraelskie firmy, służące niemieckiemu wojsku.
W 2024 r. sąd odrzucił pilny wniosek Nikaragui o wydanie przez Niemcy nakazu wstrzymania pomocy wojskowej i innej dla Izraela w Strefie Gazy, ale 16-osobowy skład sędziowski nie odrzucił sprawy w całości.
Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową.
Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże.
