Białoruś podzieli los Ukrainy? Łukaszenko zaczyna się bać

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 marca 2014, 19:11
Aleksandr Lukaszenko
Aleksandr Lukaszenko/ShutterStock
Putin i Łukaszenko w skrajnie różny sposób skomentowali dzisiejszą rozmowę telefoniczną o sytuacji na Krymie. Zdaniem ekspertów z komentarza Łukaszenki przebija strach. Białoruś będzie następna?

Kwestiom dotyczącym między innymi Ukrainy i Krymu poświęcona była rozmowa telefoniczna prezydentów Białorusi i Rosji. Służby prasowe obu liderów wydały różniące się w tonacji komunikaty. O ile rosyjski komunikat z entuzjazmem mówi o historycznym znaczeniu aneksji Krymu, a także podkreśla jednogłośną wolę mieszkańców, Białoruś w sposób dalece bardziej wstrzemięźliwy informuje jedynie o rozmowie Putina i Łukaszenki.

Służba prasowa prezydenta Białorusi poinformowała ogólnikowo, że „Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin omówili szereg bieżących spraw, między innymi wymienili się poglądami odnośnie Ukrainy i sytuacji związanej z referendum przeprowadzonym na Krymie”.

Tymczasem według służby prasowej Kremla, w trakcie rozmowy zwrócono uwagę „na wagę i historyczne znaczenie dzisiejszego wydarzenia - do którego doszło w pełnej zgodzie z praktycznie jednogłośną wolą mieszkańców Krymu - ponownego zjednoczenia półwyspu z Federacją Rosyjską”.

Osetia, Abchazja, Krym, Białoruś?

W opinii ekspertów, te komunikaty służb prasowych pokazują, że Białoruś będzie grać na czas z uznaniem aneksji Krymu do Rosji. Politolog Denis Miljanocu zwrócił uwagę, że tak było ze sprawą uznania Osetii Południowej i Abchazji. Białoruś do dziś nie uznała niepodległości tych zbuntowanych gruzińskich prowincji, mimo że jest bliską sojuszniczką Rosji.
Takie stanowisko władz w Mińsku jest zrozumiałe.

- Los Ukrainy może podzielić i Białoruś - powiedział Uładzimir Niaklajeu. Ten były kandydat na prezydenta i poeta przekazał ambasadzie Ukrainy w Mińsku list poparcia dla Kijowa podpisany przez 100 białoruskich intelektualistów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj