Rosyjski rubel

Rosyjski rubel

źródło: ShutterStock

Analitycy giełdowi są zdania, że w najbliższych dniach mocno osłabiony rubel będzie się umacniał w stosunku do euro i dolara. Przewidują także, że proces ten będzie tym gwałtowniejszy, im gwałtowniejsze będą wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego opublikowało długoterminową prognozę dla rosyjskiej waluty.

Resort sugeruje, że niezależnie od cen ropy na światowych rynkach, rubel zacznie się umacniać już w sierpniu. Jednak w opinii rządowych ekspertów na odrobienie strat rosyjska waluta będzie potrzebowała co najmniej 3 lat. 

>>> Czytaj też: Nowa wojna na Półwyspie Arabskim. Koalicja walczy z szyitami z Jemenu

W Europie mocne spadki

W nocy ze środy na czwartek Arabia Saudyjska wraz z ponad 10 krajami rozpoczęła operację militarną w celu wsparcia Hadiego w obliczu rebelii Huti. Aden to bastion Hadiego, w którym schronił się po przejęciu przez szyickich Huti kontroli nad jemeńską stolicą, Saną, na początku lutego.

Udział w operacji oficjalnie potwierdziły Egipt i Jordania. Według telewizji Al-Arabija Arabia Saudyjska skierowała do operacji 100 samolotów i 150 tys. żołnierzy. Udział bierze także lotnictwo z Egiptu, Maroka, Jordanii, Sudanu, Kuwejtu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru i Bahrajnu. Egipt, Pakistan, Jordania i Sudan wyraziły gotowość udziały w ofensywie lądowej - podała telewizja.

Siły lojalne wobec prezydenta Jemenu Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego odbiły w czwartek międzynarodowe lotnisko w Adenie na południu kraju po ciężkich walkach z siłami szyickiej rebelii Huti.

W Jemenie walka o władzę między Hadim a ugrupowaniem Huti trwa od kilku miesięcy. Huti są wspierani przez szyicki Iran, a prezydent Hadi przez kraje Zatoki Perskiej, m.in. sunnicką Arabię Saudyjską. Huti oświadczyli w czwartek, że są gotowi odeprzeć kampanię pod dowództwem saudyjskim bez pomocy sojuszniczego Iranu.

"Na giełdach spadki z powodu wzrostu napięcia na Bliskim Wschodzie po nalotach Arabii Saudyjskiej i sojuszników na Jemen" - mówi Espen Fumes, zarządzający Storebrand Asset Management w Oslo.

"Zyskują jednak spółki naftowe, a reszta rynku w dół" - dodaje. Spadają akcje przewoźników lotniczych - International Consolidated Airlines Group SA traci 3,6 proc., Deutsche Lufthansa spada o 3,4 proc., a Air France-KLM Group na minusie o 2,9 proc.

Mocno tanieje London Stock Exchange Group, o 8,7 proc. To wynik sprzedaży przez Borse Dubai Ltd. całego swojego pakietu akcji LSE.

Clariant zyskuje 7,2 proc. w reakcji na informację "Financial Times", że według źródeł Evonik Industries rozważa ofertę przejęcia szwajcarskiego rywala.

Inwestorzy czekają na dane makro z USA. O 13.30 zostanie podana informacja o liczbie zarejestrowanych nowych bezrobotnych w tygodniu zakończonym 21 marca, a o 14.45 Markit poda PMI w USA w usługach w marcu.