W sumie w PKP działają 423 organizacje związkowe zatrudniające na etatach 186 zawodowych związkowców. Około 74 proc. pracowników przewoźnika jest zrzeszonych w ramach organizacji. Zdaniem cytowanego anonimowo w artykule managera, który wcześniej pracował w jednej ze spółek PKP, to związkowcy trzymają faktyczną władzę w PKP – Żaden rozsądny polityk nie chce płonącego stosu opon przed sejmem czy włączania rządu w rozwiązywanie sporu na linii związkowcy-prezesi – mówi. Podkreśla, że gdy dochodzi do sytuacji spornych, posady tracą prezesi, a nie działacze związkowi, którzy są praktycznie nieusuwalni. 

>>> Czytaj także: Związki zawodowe. Czy są nam do czegokolwiek potrzebne?

Bogato na państwowym

Puls Biznesu wskazuje, że spośród prześwietlonych spółek PKP najwięcej wydaje na swoje związki zawodowe. W drugim w zestawieniu PGE działa 114 związków zawodowych, które kosztują spółkę 18 mln. złotych. W Tauronie, wydającym 15 milionów rocznie na swoje związki zawodowe funkcjonuje 75 takich organizacji.

Na drugim biegunie znajdują się Orlen, który rocznie wydaje 2 miliony na 10 działających w nim związków zawodowych oraz PKO BP, którego 3 związki zawodowe kosztują 700 tysięcy złotych rocznie.

>>> Czytaj także: Czwarta władza. Zobacz, w jakich krajach związki zawodowe mają silną pozycję

Znaczna część tych kosztów to wynagrodzenia etatowych związkowców. W PGNiG koszt jedenastu pensji dla pracowników związków wynosi 1,6 mln złotych rocznie, co daje średnio 12 tys. miesięcznie na głowę. Niektórzy z nich zarabiają nawet 17 tys. złotych miesięcznie – Zawodowi związkowcy zarabiają co najmniej tyle, ile kierownicy – przyznaje cytowana przez Puls Biznesu pracownica jednego z państwowych koncernów. Czołowy związkowiec w PGNiG zarabia ponad 200 tys. złotych rocznie. W Orlenie związkowiec zarabia 140 tys. złotych brutto.

Związkowcom przysługują także wszystkie bonusy i benefity, które wynegocjują z pracodawcą dla pracowników, między innymi zniżki na produkty firmy, dofinansowanie wczasów lub ponadustawowe dodatki za pracę w nocy.

Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu"