I dotyczy to zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw pracujących w tym kraju.

Europejska Komisarz do spraw Rynku Wewnętrznego i Usług Elżbieta Bieńkowska powiedziała, że przeciwko tym regulacjom zaprotestowało już 17 państw Wspólnoty. Dodała, że w przyszłości z pewnością zostanie podjęta jednoznacznie rozstrzygająca decyzja, czy regulacje niemieckie są zgodne z prawodawstwem europejskim.

Elżbieta Bieńkowska zapewniła, że Komisja Europejska bardzo poważnie podeszła do sprawy, a zajmują się nią przede wszystkim komisarz do spraw transportu oraz komisarz odpowiedzialny za zatrudnienie. Powiedziała, że pytanie Komisja skierowała do niemieckiego rządu już w styczniu, dając krótki czas na odpowiedź. Ta nadeszła i obecnie jest analizowana.

Europejska Komisarz do spraw Rynku Wewnętrznego i Usług nie chciała spekulować, czy niemieckie prawo zostanie zakwestionowane. Oceniła jednak, że regulacje te - jak się wyraziła - "wyglądają dość niebezpiecznie dla wspólnego rynku".

Niemieckie regulacje dotyczące płacy minimalnej uderzyły w szczególności w polskie firmy transportowe. Według nich, obecna rozwiązanie narusza swobodę świadczenia usług, o której mówi artykuł 56. Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Niemiecka ustawa może też być niezgodna z kilkoma unijnymi rozporządzeniami dotyczącymi dostępności do usług autokarowych i autobusowych.

>>> Czytaj też: Kowalski dłużej przetrwa bez pracy. Polacy zaczęli oszczędzać