Wczoraj w Kijowie prezydent Bronisław Komorowski zadeklarował, że Polska nie będzie się uchylała od udziału w międzynarodowej operacji pokojowej.

Zdaniem Pawła Kowala dojście takiej operacji do skutku jest wątpliwe. Polska powinna wspierać Ukrainę, ale mamy do czynienia z politycznymi deklaracjami, ponieważ Rosja, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, nie zgodzi się na rozwiązania, które nie byłyby w jej interesie.

Mimo to były europoseł uważa że warto okazywać polityczne poparcie i inicjować działania na rzecz Ukrainy na forum innych zgromadzeń międzynarodowych. Polem działań może być NATO, OBWE czy Unia Europejska.

Minister obrony Tomasz Siemoniak poinformował rano, ze żadne decyzje w sprawie udziału polskich żołnierzy w misji ONZ nie zapały, a kwestia jest "absolutnie hipotetyczna".

Polska nie ma realnych możliwości przeforsowania misji ONZ na Ukrainie

Polska nie ma realnych możliwości przeforsowania misji ONZ na Ukrainie - uważa Maria Przełomiec, prowadząca w TVP Info magazyn Studio Wschód.

W środę w Kijowie prezydent Bronisław Komorowski zadeklarował, że polska nie uchylałaby się od ewentualnej operacji pokojowej w ramach Organizacji.

Ukraińskie media bardziej zainteresowały się obietnicą pożyczki, niż deklaracjami poparcia - zwraca uwagę Przełomiec. Misja pokojowa nie jest przesądzona, a Rosja, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, ma duży wpływ na decyzję o przeprowadzeniu misji. Zależność od Moskwy stwarza duże wątpliwości co do tego, czy do operacji w ogóle dojdzie - uważa dziennikarka.

Przełomiec zwraca także uwagę, że Ukraińcy mogą mieć i inne powody do sceptycyzmu: choć jak mówi jeszcze grudniu prezydent Komorowski obiecywał, że Polska będzie sprzedawać Ukrainie broń, do realizacji obietnic nie doszło, być może dlatego też obecne obietnice są traktowane z ostrożnością.

Minister obrony Tomasz Siemoniak poinformował, że żadne decyzje w sprawie udziału polskich żołnierzy w misji ONZ nie zapadły, a kwestia jest "absolutnie hipotetyczna".

>>> Czytaj też: Sytuacja Rosji jest coraz gorsza. Zobacz, gdzie i dlaczego Moskwa traci wpływy [MAPY]