Komunikat w tej sprawie wydało ministerstwo infrastruktury i rozwoju. Z komunikatu dowiadujemy się, że decyzja została podjęta ze względu na "interes i dobro GDDKiA".

Niezależnie od tej decyzji, prowadzone jest postępowanie konkursowe wyboru nowego szefa GDDKiA, które toczy się od 1 kwietnia 2015 r. Komisja Konkursowa proceduje zgodnie z wyznaczonym przez siebie harmonogramem.

Ewa Tomala-Borucka została powołana do pełnienia obowiązków dyrektora GDDKiA w lutym 2014 roku. Tymczasowo na stanowisku zastąpi ją dotychczasowy zastępca dyrektora Tomasz Rudnicki. Dotychczas odpowiadał za realizację inwestycji drogowych.

To bardzo duże zaskoczenie - tak odwołanie szefowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Zdaniem eksperta, dotychczasowa szefowa miała bardzo dobrą opinię.

Furgalski wylicza, że udało się jej poprawić dialog z wykonawcami prac drogowych. Udało się jej także płynne przejście ze starej do nowej perspektywy unijnej, która dotyczy pomocy finansowej dla krajowych inwestycji drogowych.

Obowiązki szefa Generalnej Dyrekcji przejął dotychczasowy zastępca Boruckiej, Tomasz Rudnicki. Zdaniem eksperta oznacza to, że polityka GDDKiA będzie kontynuowana. Adrian Furgalski przypomina, że większość decyzji ustępująca dyrektor podejmowała razem ze swoim zastępcą. Nie ma więc możliwości rewolucyjnych zmian w polityce GDDKiA.

>>> Czytaj też: Kto buduje najlepsze, a kto najgorsze drogi? Forsal dotarł do wyników badań jakości GDDKiA