O sprawie pisze serwis wysokienapiecie.pl.

Serwis wysokienapiecie.pl, powołując się na najnowszy raport Polskich Sieci Elektroenergetycznych, podaje, że Polska w 2014 roku importowała o 2,2 TWh energii więcej, niż eksportowała. To prawie tyle, ile zużywa całe województwo podlaskie lub największy odbiorca prądu w Polsce – KGHM – zaznacza serwis.
Powodem, dla którego staliśmy się importerem energii elektrycznej netto, była cena energii. Można ją było kupić taniej za granicą niż w Polsce. Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyn tego stanu rzeczy możemy szukać u naszych sąsiadów, czyli w Niemczech i w Szwecji, z którą jesteśmy połączeni energetycznym kablem, biegnącym po dnie Morza Bałtyckiego. Otóż nasz północny sąsiad dzięki dużym ilościom energii z elektrowni wodnych jest w stanie sprzedawać ją taniej niż my. Szwedzka energia jest nawet o 25 proc. tańsza niż ta, którą sprzedaje się na Towarowej Giełdzie Energii w Warszawie.

Z kolei niemiecka energia na giełdzie EEX w Lipsku jest o 20 proc. tańsza niż polska. Jest to możliwe dzięki istnieniu u naszego zachodniego sąsiada elektrowni, które produkują tanią energię ze źródeł odnawialnych, elektrowni atomowych i na węgiel brunatny. Polska energia z węgla kamiennego i gazu ziemnego jest droższa i wypada z rynku.

Serwis wysokienapięcie.pl prognozuje, że ceny energii będą jeszcze niższe, po części na skutek rozwoju zielonych technologii, a po części w wyniku otwarcia mostu energetycznego pomiędzy Polską a Litwą, co umożliwi jeszcze większy import taniej energii ze Skandynawii. 

>>> Czytaj też: Powstaje polsko-litewski most energetyczny. Co na nim zyskamy?