Wynika z niego, że lepiej oceniamy domowy budżet i koniunkturę w gospodarce. Wraz ze spadającą stopą bezrobocia zmniejszają się też obawy o utratę pracy. Kowalski nie boi się także rosnących cen, a wręcz coraz częściej myśli, że będzie taniej.

Nastroju Polakom nie psuje nawet myśl o spłacie długów, zarówno już zaciągniętych, jak i przyszłych. Bieżące rachunki i raty bez problemu opłaca już prawie 60 procent Polaków. To najwyższy odsetek od pierwszego kwartału 2007 roku.

Więcej o tym - w "Pulsie Biznesu".

>>> Polecamy: Coraz większa zapaść demograficzna w Polsce. Liczba urodzeń spada od 4 lat