Drożejąca ropa hamuje spadki cen paliw na stacjach. Co czeka kierowców w najbliższym tygodniu?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 stycznia 2026, 14:12
stacja paliw, tankowanie
Drożejąca ropa hamuje spadki cen paliw na stacjach. Co czeka kierowców w najbliższym tygodniu?/shutterstock
Ceny ropy naftowej na rynkach światowych rośną, co będzie miało wpływ na ceny paliw na stacjach. W przyszłym tygodniu kierowcy raczej nie zobaczą kolejnych obniżek cen paliw – oceniają analitycy serwisu e-petrol.pl. Według ich prognoz na rynku detalicznym utrzyma się stabilizacja cen, przy czym benzyna 95 pozostaje obecnie najtańsza od lutego 2022 roku.

Sytuacja na rynku paliw. Po ile benzyna?

Analitycy portalu zwrócili w piątek uwagę, że mijający tydzień na rynku paliw w Polsce przyniósł dalszą obniżkę kosztów tankowania. Wyjątkiem był jednak autogaz. „Przestrzeni do dalszej przeceny na stacjach już jednak nie ma, bo na rynku naftowym notowania surowca (ropy naftowej - PAP) ruszyły w górę” - ocenili.

W nadchodzącym tygodniu na detalicznym rynku paliw nastąpi stabilizacja cen - wskazali analitycy. Prognozowane przedziały dla poszczególnych gatunków paliw na najbliższe dni to: 5,59-5,71 zł/l dla 95-oktanowej benzyny, dla oleju napędowego 5,95-6,06 zł/l oraz 2,67-2,73 zł/l w przypadku autogazu.

Benzyna 95 najtańsza od lutego 2022 roku

Jak podano, detaliczna cena 95-oktanowej benzyny spadła w mijającym tygodniu do najniższego poziomu od lutego 2022 roku. „To dobra wiadomość dla kierowców, szczególnie w tych regionach, gdzie rozpoczynają się zimowe ferie” - ocenili analitycy. Wskazali, że w połowie stycznia 95-oktanowa odmiana benzyny kosztuje średnio 5,67 zł za litr i jest o 4 gr tańsza niż przed tygodniem. Olej napędowy po 2-groszowej obniżce jest wyceniany na 6 zł. Natomiast cena autogazu wzrosła o 4 gr i średnio w Polsce litr LPG na stacjach kosztuje 2,69 zł.

Średnie ceny hurtowe rosły

W cennikach krajowych producentów paliw w ostatnich dniach przeważały podwyżki i średnie notowania 95-oktanowej benzyny oraz oleju napędowego są powyżej poziomów z ubiegłego piątku. Według danych portalu metr sześcienny benzyny jest wyceniany średnio na 4256,80 zł, o 45,40 zł więcej niż przed tygodniem. Diesel podrożał o blisko 100 zł, cena tego paliwa to 4513,20 zł/m sześc.

Analitycy zwrócili uwagę, że rynek ropy reaguje nerwowo głównie na napięcia w Iranie, gdzie masowe protesty antyrządowe, groźby możliwej interwencji USA oraz zapowiedzi sankcji handlowych ze strony Donalda Trumpa zwiększają obawy o zakłócenia dostaw z Bliskiego Wschodu. „Zwłaszcza że Iran jest kluczowym producentem OPEC, a ponad 80 proc. jego eksportu trafia do Chin” - zauważyli.

Obawy dotyczące dostaw surowca

Dodali, że szczególnym źródłem ryzyka pozostaje bezpieczeństwo transportu przez Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowego handlu ropą i gazem, choć, jak przekazali, agencja Reutera ocenia, że jej blokada jest mało prawdopodobna. Zdaniem analityków Iran może jednak wywierać presję innymi działaniami w regionie, co w przypadku eskalacji mogłoby silnie wpłynąć na ceny. „Ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa, sugerujące osłabienie represji w Iranie, zmniejszyły krótkoterminowe obawy i wywołały korektę cen surowca o blisko 3 dol. w ostatniej sesji” - wskazali.

Mniejsze wydobycie

Eksperci przypomnieli, że w grudniu 2025 r. kraje OPEC+ wydobywały 42,831 mln baryłek ropy dziennie, o 784 tys. baryłek mniej niż przewidywały limity. Po wyłączeniu państw zwolnionych z ograniczeń (Libia, Iran, Wenezuela) produkcja także była niższa od planu. Wzrost wydobycia odnotowały m.in. Irak i Arabia Saudyjska, natomiast największe spadki dotyczyły Kazachstanu, Rosji i Wenezueli. Rosja w 2025 r. produkowała średnio 9,129 mln baryłek dziennie, o ok. 0,7 proc. mniej niż rok wcześniej. „Mimo ataków na infrastrukturę i niższych cen ropy, wydobycie pozostało względnie stabilne; w grudniu spadło do 9,304 mln baryłek dziennie” - podali analitycy.

Ich zdaniem mniejsze znaczenie dla nastrojów ma kwestia sytuacji w Wenezueli. Stany Zjednoczone sfinalizowały pierwszą transakcję sprzedaży wenezuelskiej ropy naftowej o wartości około 500 mln dol. „Jest ona elementem szerszego porozumienia opiewającego na blisko 2 mld dol., zawartego na początku stycznia między Waszyngtonem a Caracas” - przypomnieli. „W najbliższych dniach i tygodniach oczekiwane są kolejne etapy sprzedaży tamtejszej ropy. Co istotne w tym temacie - Donald Trump stwierdził, że dla Wenezueli korzystne byłoby pozostanie w OPEC, choć nie jest pewne, czy leży to w interesie USA, podkreślając przy tym brak rozmów Waszyngtonu z Caracas na ten temat” - podali analitycy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj