Największa obwodnica w Polsce. Trwają prace projektowe
Nowe informacje w sprawie Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej (OAW). Przypomnijmy, że to droga wytyczona od zera, która ma rozwiązać komunikacyjne problemy stolicy. Poza odciążeniem pierwszej (wciąż niepełnej) obwodnicy Warszawy, ma również stanowić łącznik z aglomeracją łódzką oraz zapewnić dogodny dojazd do Portu Polska (CPK).
Trasę po raz pierwszy zaproponowano w 2019 roku, z założeniem, że powstanie w latach 30. Według planów zapisanych w Strategii Rozwoju Kraju, Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej będzie miała ok. 250-300 km długości. Następnie przygotowano studium korytarzowe, a całą trasę podzielono na cztery większe odcinki:
- północno-zachodni - S50
- północno-wschodni - S50
- południowo-wschodni - A50
- południowo-zachodni - A50.
Nowe fakty w sprawie „dużej obwodnicy”. Ogłoszono kolejny przetarg
- Kontynuujemy prace związane z poszukiwaniem wariantów przebiegu dwóch fragmentów zachodniej części OAW. Prace te obejmują opracowanie Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) dla odcinka od drogi ekspresowej S7 na północ od Warszawy, przez połączenie z planowaną drogą ekspresową S10 w rejonie Nacpolska (to pierwsza część - red.) i dalej do autostrady A2 i drogi ekspresowej S8, a następnie do drogi ekspresowej S7 na południe od Warszawy (druga część – red.) – informuje GDDKiA.
31 grudnia ogłoszono przetarg na wykonanie studium (STEŚ) dla pierwszego odcinka wschodniej części Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej - S50 od węzła z „siódemką” niedaleko Płońska do przecięcia z S8 na północ od Warszawy. Umowa z wykonawcą ma zostać podpisana w połowie roku. Prace budowlane toczyć będą się prawdopodobnie w latach 2030-2035. O szczegółach tego fragmentu pisaliśmy w poniższym artykule.
Z zapowiedzi drogowców wynika, że w niedługo ogłoszony zostanie drugi przetarg na STEŚ dla trasy S50 od węzła z S8 do przecięcia z ekspresową „siódemką” na południe od Warszawy. W tym przypadku opracowanie będzie skomplikowane, ponieważ jego początek powinien wpasować się w zakończenie pierwszego odcinka trasy, a ten zostanie dopiero wytyczony – o czym powyżej.
Co z kolejnymi odcinkami S50? Wstępna trasa jest, mieszkańcy protestują
„Z nami łatwo nie będzie” – to słowa, które przedstawiciele GDDKiA często słyszeli podczas konsultacji społecznych organizowanych w ostatnich miesiącach. Przebieg dwóch zachodnich odcinków OAW, oznaczonych jako S50 (północ) i A50 (południe) rodzi się w bólu.
Przeciw tzw. czerwonemu wariantowi przyszłej autostrady A50, będącej preferowaną trasą dla tranzytu na wschód, protestują mieszkańcy gmin Tarczyn i Prażmów. Pikieta rozpoczęła się 16 stycznia o godz. 10 przed Ministerstwem Infrastruktury. Zdaniem uczestników problemem jest wycinka aż 600 hektarów lasu.
Z kolei w październiku protestowano w okolicach Sochaczewa. Mieszkańcy obawiają się tam sporej liczby wyburzeń nieruchomości. Do protestu przeciwko czwartemu wariantowi S50 dołączył się miejscowy burmistrz oraz wójt. To tylko dwa z kilku przypadków, gdy mieszkańcy terenów przyszłej inwestycji mówili wprost, że nie chcą drogi u siebie.
Jaką trasę wytyczy GDDKiA? Decyzja w tym roku
W obydwu przypadkach GDDKiA przedstawiła po cztery warianty przebiegu drogi, bez wskazywania optymalnego. Ale wariant preferowany musi zostać wpisany do wniosku o decyzję środowiskową, który zostanie złożony w tym roku (prawdopodobnie w drugiej połowie 2026 r.). Protestujący zdają sobie sprawę, że to w tej chwili ważą się losy ich okolicy.
- Spośród projektowanych obecnie wariantów zachodniej części OAW, trzy są poprowadzone po nowym śladzie, a założeniem czwartego wariantu jest jak największe wykorzystanie istniejącej drogi krajowej nr 50. Wszystkie warianty OAW projektowane są w jednakowym stopniu szczegółowości. Żaden z nich nie jest wybrany jako ostateczny – podaje GDDKiA.
Drogowcy zakończyli spotkania informacyjne z mieszkańcami i władzami samorządowymi. Obecnie analizowane są uwagi i wnioski. Zdaniem GDDKiA, te postulaty, które będą możliwe do wprowadzenia, zostaną uwzględnione w dokumentacji projektowej.
Po wybraniu wariantu rozpisany może zostać przetarg. Jeśli drogowcy wybiorą P+R (Projektuj i buduj) pierwsze odcinki powstaną pięć lat po podpisaniu umowy, czyli nie szybciej niż w 2032 roku. W przypadku fragmentu północno-zachodniego ten termin jest znaczący, ponieważ w tym czasie ruszyć ma lotnisko – Port Polska.