S10 przejedzie przez Płock. „Na to czekali mieszkańcy”
Po latach dyskusji wybrano rekomendowany przebieg trasy S10, która połączy okolice Bydgoszczy z Warszawą. Do tej pory kością niezgody był odcinek na Mazowszu. Władze Płocka lobbowały za tym, żeby droga przebiegała jak najbliżej ich miasta. Ostatecznie „dziesiątka” znajdzie się ok. 5 km od miejscowości. Powstanie również „węzeł Orlen” prowadzący do rafinerii.
- Na tę wiadomość mieszkańcy czekali od wielu lat. W końcu powstanie droga, która połączy Płock z innymi miastami poprzez drogi szybkiego ruchu i autostrady - powiedział Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.
Drogowcy rekomendowali wariant czwarty (W4), oznaczony kolorem fioletowym. Jest najdłuższy z proponowanych – 78,1 km – ale znajduje się najbliżej Płocka. Poza odcinkiem na pograniczu Mazowsza i Kujaw GDDKiA wskazała również rekomendowany wariant w okolicach Włocławka. To odcinek o długości 42,3 km, który od zachodu połączy się z autostradą A1.
- Mówimy o bardzo poważnej inwestycji o wartości około 8 miliardów złotych. Droga o długości 120,5 km połączy autostradę A1 mniej więcej na wysokości Włocławka z S7 przez Płock. To projekt kluczowy z punktu widzenia transportowego, ale także gospodarczego – przekonywał Dariusz Klimczak, minister infrastruktury.
S10 to projekt polityczny. Lobbowali za nim samorządowcy i posłowie
Od zmiany władzy, która nastąpiła pod koniec 2023 roku, posłowie rządzącej koalicji z okręgu płockiego naciskali na „odkopanie” projektu S10. Szefową komitetu popychającego naprzód tę sprawę została Elżbieta Gapińska (KO), ale w tę kwestię zaangażowany był także Piotr Zgorzelski (PSL). W Sejmie we dwójkę, w towarzystwie władz Płocka i powiatu oraz lokalnych dziennikarzy, przekonywali, że udało im się załatwić wielką inwestycję dla regionu.
- PiS na osiem lat głęboko zakopał ten projekt. Teraz nadrabiamy zaległości. Został wybrany wariant (rekomendowany przebieg S10 – red.). Będziemy pilnowali, aby wydawanie decyzji środowiskowej i kolejne etapy przebiegały bez względnej zwłoki – powiedział wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL.
Posłowie wraz z ministrem zapowiedzieli, że inwestycja ma już zapewnione finansowanie. Prace nad nią mogą się rozpocząć niemal od zaraz. GDDKiA niedługo złoży wniosek o decyzję środowiskową. Drogowcy liczą, że uda się ją uzyskać w 2027 roku. Następnie planowany jest przetarg w trybie „Projektuj i buduj”.
Kiedy powstanie S10? Drogowcy zdradzają szczegóły
Droga S10 znalazła się na liście inwestycji priorytetowych. Postęp prac zależy głównie od momentu uzyskania decyzji środowiskowej. Jak słyszymy w GDDKiA, złożenie dokumentów do RDOŚ nastąpi „lada dzień”.
- Droga będzie realizowana w województwach mazowieckim i kujawsko-pomorskim. Realizacja zostanie podzielona na odcinki. Kolejność realizacji będzie uzależniona od etapu badań geologicznych. Przypominam, że po uzyskaniu decyzji środowiskowej musimy jeszcze ogłosić przetarg na badania geologiczne i wykonać je w terenie - mówi „Forsalowi” Paweł Woźniak, dyrektor GDDKiA.
Jak dodaje, jeżeli badania pójdą sprawnie, drogowcy będą ogłaszać przetargi na wszystkie odcinki S10 równolegle. Natomiast jeżeli nastąpią opóźnienia, inwestycja zostanie rozłożona w czasie. - Jeżeli decyzja środowiskowa będzie w przyszłym roku, to w 2027 roku ogłosimy przetarg na projektowanie i budowę – przyznał „Forsalowi” Woźniak.
Co z dokończeniem S10? Droga „urwie” się w okolicach Piły
Jak pisaliśmy w lutym, droga S10 powstaje w szybkim tempie. Po zapewnieniu finansowania trasa ze Szczecina w kierunku Warszawy jest realizowana równolegle w kilku miejscach. Najbardziej problematyczny jest odcinek Piła–Wyrzysk (28 km), dla którego od grudnia 2021 roku drogowcy starają się o uzyskanie decyzji środowiskowej.
Regionalny oddział GDDKiA szacował, że droga powstanie dopiero w 2032 roku, czyli później niż obecnie ogłoszony odcinek w okolicach Płocka i Włocławka. Czy jest szansa na przyspieszenie?
- Tak, jesteśmy w trakcie rozmów w tej sprawie z Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Trzymamy rękę na pulsie, natomiast wciąż jesteśmy uzależnieni od decyzji środowiskowej. Poza tym wszystko, w tym dokumentację i finansowanie, mamy przygotowane, by startować z przetargiem – tłumaczy nam dyrektor GDDKiA.