Pożar Arctic Metagaz. Uratowano całą załogę

Statek Arctic Metagaz wypłynął z ładunkiem z portu w Murmańsku na północy Rosji 24 lutego. Kierował się w stronę Kanału Sueskiego. We wtorek, gdy płynął u wybrzeży Malty, na jego pokładzie doszło do eksplozji. Zdjęcia płonącego statku szybko pojawiły się w sieci.

Płonący gazowiec "stopił się" ze wschodzącym słońcem.

Dzięki szybkiej akcji służb ratowniczych z Malty udało się uratować wszystkich 30 członków załogi statku. Wszyscy są obywatelami Rosji.

Statek prawie złamał się na pół. Nie można go naprawić

W środę w sieci pojawiły się zdjęcia wraku Arctic Metagaz. W jego kadłubie widoczna jest olbrzymia dziura. Statek niemal złamał się na pół.

Według ekspertów jednostki nie da się już naprawić.

"Ukraińcy zaatakowali z Libii. To akt piractwa!"

W środę głos w sprawie eksplozji Arctic Metagaz zabrało rosyjskie ministerstwo transportu. W komunikacie stwierdziło, że jest ona skutkiem ataku ukraińskich dronów morskich z wybrzeża Libii.

ikona lupy />
Arctic Metagaz eksplodował na wschód od Malty / vesselfinder.com

"Traktujemy to zdarzenie jako akt międzynarodowego terroryzmu i piractwa morskiego oraz rażące naruszenie podstawowych norm międzynarodowego prawa morskiego" – podkreślono. Resort dodał, że atak został przeprowadzony "przy bierności władz państw członkowskich Unii Europejskiej".

Kijów póki co nie ustosunkował się do tych zarzutów.

Arctic Metagaz był objęty zachodnimi sankcjami

Ukraiński wywiad twierdzi, że Arctic Metagaz należy do grupy 12 statków przewożących objęty sankcjami skroplony gaz ziemny (LNG) z projektu Arctic LNG-2 na północy Rosji do chińskiego terminalu gazowego w Beihai. Podczas rejsów gazowiec stosuje tzw. spoofing, czyli przekazywanie fałszywych danych systemu AIS, co narusza zasady międzynarodowego prawa morskiego.

ikona lupy />
gazowiec Arctic Metagaz / marinetraffic.com / Rusmawanto

Ukraina poluje na rosyjskie statki z ropą i gazem

Wcześniej ukraińskie siły wielokrotnie atakowały tankowce powiązane z Rosją, które transportowały paliwo. Na przykład 8 stycznia na Morzu Czarnym, u wybrzeży Turcji, w wyniku ataku morskich dronów uszkodzony został tankowiec Elbus, płynący pod banderą Palau do rosyjskiego portu w Noworosyjsku. Statek nadał sygnał alarmowy i został odholowany do portu w İnebolu.

Jeszcze wcześniej, w listopadzie i grudniu ubiegłego roku, doszło do czterech ataków na tankowce przewożące rosyjską ropę. Trzy jednostki zostały zaatakowane na Morzu Czarnym, a jedna na Morzu Śródziemnym.

Według ukraińskich źródeł cytowanych przez CNN i Reuters były to wspólne operacje Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz marynarki wojennej tego kraju. Ataki przeprowadzono przy użyciu bezzałogowych jednostek nawodnych.